TAJ MAHAL – PERŁA W KORONIE – AGRA

W drodze do Agry… Od rana lekki stres – tyle czytałam o opóźnieniach pociągów, o oszustach peronowych…że trochę obaw miałam…Nie wiedziałam do końca jak my to wszystko  poukładamy. Plan był, ale jak to z planami… Bez wariactwa to my nie umiemy! Korekta musiała nastąpić, znowu trzeba było być elastycznym . Nie przewidzi się wszystkiego w podróży, a w tej po Indiach na pewno.

Czytaj



DELHI – SZALEŃSTWO ZMYSŁÓW

Delhi – ile się naczytałam o tym mieście złego, to tylko ja wiem. Nie zrażałam się tym jednak z dwóch powodów. Po pierwsze wiedziałam, że potrzebujemy się zatrzymać na chwilę po długiej podróży, przespać, wymyć, odpocząć chwilę i poczuć klimat zanim zanurzymy się w Radżastanie, po drugie nigdy nie skreślam miast z definicji i pod wpływem opinii. Miasta można lubić lub nie. My lubimy.

Czytaj



PASTY NIE MAKARONY

Lubicie Pascala? Ja uwielbiam, nie tylko z powodu mojego francuskiego…no dobra też…ale jego przepisy są wspaniałe , oczywiście po mojej modyfikacji. Inaczej niczego z TV nie kupuję…Zakochałam się w pastach…Są wspaniałe na co dzień , na grilla i na przyjęcie…Na każdy czas. Zapraszam na moją odsłonę. Korzystajcie póki lato trwa!

Czytaj



KREWETKI Z CZOSNKIEM I CHILII

Krewetki smażone na maśle z czosnkiem z natką i papryczką chili. Podlewane białym winem, podawane z bagietką… to uczta dla podnień. Aj tak dawno nic tu nie podawałam do jedzenia zachwycana kulinariami Afryki i Azji…zatracając się w smakowych doznaniach…

Jak mogłam? Nadrabiam!!!

Czytaj



STONE TOWN – SPOWITY HISTORIĄ

Stone Town – to miasto z historią. Bolesną historią. To tutaj rozegrała się najkrótsza wojna w historii świata – trwała zaledwie 45 minut. To tutaj był punkt przerzutowy niewolników, tu ich sprzedawano i tutaj więziono. Gdy oglądałam te miejsca, z trudem powstrzymywałam łzy pomieszane ze złością i z niedowierzaniem, że my ludzie – ludziom potrafimy zgotować taki okrutny los. I to nawet po sąsiedzku, nawet z jednej wioski…

Czytaj



KONOKONO – LUKSUSOWY ZANZIBAR

Konokono – ten hotel pokochałam od pierwszego zdjęcia. Właściwie nigdy wcześniej nie przywiązywałam takiej wagi do hoteli, choć w kilku wyjątkowych byłam. Nigdy jednak nie były dla nas celem samym w sobie. Tym razem było inaczej.  To właśnie pobytu tutaj nie mogłam się doczekać.

Czytaj



DIAMENTOWY ZANZIBAR

„…Raj, którego nocą chcesz mi dać…” – Te słowa idealnie opisują nasz początek z Zanzibarem. Noc. Lądujemy. Kierowca rozpływa się w otchłaniach nocy, widać tylko jego oczy i białą kartkę z napisem „Małgorzata Niebójsię” Ah lecą z nami przyjaciele i nie mogłam się powstrzymać…Musiałam wymyślić powitanie, które mimo zmęczenia nas rozśmieszy i da dobry początek naszej pierwszej wspólnej ”wyprawie” Już od pierwszych oddechów powietrzem dusznym i wilgotnym czuję urlop. Uwielbiam ten moment…kiedy bucha w nas duchota tropików…wiem, że będzie pięknie.

Czytaj



ZANZIBAR YETI HAKUNA MATATA

Zanzibar – cokolwiek nie napiszę zabrzmi jak banał…bo ile można pisać o lazurach, krystalicznej wodzie mieniącej się feerią odcieni błękitu, o białym, miękkim jak mąka piasku, cudownych nasyconych  kolorach ubrań kobiet zbierających algi? No ile? Tyle już na ten temat wpisów było, tyle zachwytów nad plażami Zanzibaru, że właściwie nie ma o czym nowym napisać…można tylko ten zachwyt powielać i wzmagać…można tylko pielęgnować w sobie wspomnienia i utrwalać w głowie obrazy…można tylko się cieszyć, że się tam było, widziało, czuło, smakowało.

Czytaj



LUDZIE ZANZIBARU

Wszyscy ludzie na świecie mają podobne potrzeby…fizjologiczne, bezpieczeństwa…i tak wyżej i wyżej w piramidzie Maslowa – starej ale nadal aktualnej…Wszyscy ludzie na świecie chcą być ważni, kochani, przynależeć do jakiejś grupy, czuć się szczęśliwymi. I nie ma znaczenia czy to Antarktyda, czy Afryka czy Europa – tylko inaczej do tego szczęścia dochodzimy, tylko nieco inaczej je pojmujemy, czego innego potrzebujemy by się tak czuć.

Czytaj