PUERTO PRINCESA – PORTOWA KSIĘŻNICZKA

Puerto Princessa – to miejsce, które pierwotnie traktowaliśmy jako przelotowe. Coś po drodze. Bez emocji. A okazało się zupełnie inaczej. Nie tylko pozostaliśmy tutaj dłużej, ale tak nam się Puerto Princessa spodobało, że dzisiaj wspominając Filipiny właśnie o nim myślę. Piękne plaże i urokliwe wysepki. Dużo różnych emocji. Tęsknota za dziećmi, łzy i radość przeplatały się w tym miejscu. I chyba nigdy tego nie zapomnę. To chwile, kiedy uświadamiamy sobie, co jest ważne. A priorytety każdy ma inne. Czas spędzony tutaj był chwilą refleksji. To był piękny czas, ponieważ wiemy, że potrafimy być ze sobą, ale już wiemy, że na tak długo nie wylecimy już nigdy. Podróże dookoła świata na dłużej niż 3 tygodnie – to nie dla nas. Co innego jest ważne. Ale wroćmy do PP…

Czytaj



CEBU – MACTAN – TAKI TROCHĘ INNY WPIS

Cebu – to co powinnam napisać uczciwie o tym mieście sprawiłoby, że nikt nie czytałby dalej. Bo po co ? Skoro to najbrzydsze miasto jakie widziałam na świecie? Na ogół na wstępie każdy zachęca, by zagłębić innych  w lekturę.  Nie będę koloryzowała. Jeszcze w takim ohydnym miejscu nigdy się nie znaleźliśmy. Więc dlaczego wspominam je dobrze? Przecież nawet po raz pierwszy pogoda zawiodła…Cóż są inne powody, dla których czas tam spędzony był wyjątkowy…inny niż wszystkie. Poczytajcie co mnie zakręciło.

Czytaj



OSLOB – MIŁE ZASKOCZENIE

Oslob – mekka dla nurków, dla pasjonatów fauny i flory. Oslob miał być dla nas tylko punktem spotkania z rekinami wielorybimi. Punktem przelotowym, po którym nie spodziewaliśmy się niczego więcej. Tym większe było nasze zaskoczenie i zachwyt. A co nas zaskoczyło? Czy tylko rekiny?

Czytaj



BOHOL – ZWIERZAKI I CUDAKI

Bohol. Czy warto tam lecieć? Oczywiście, że tak. Już z lotu ptaka wyspa jawi się inaczej…niczym dżungla – gęstwina zieloności, poprzecinana rzekami. Wypatrujemy sławnych „cycków” i wydaje nam się, że w tych gęstych lasach widzimy je wszędzie. To bardzo przyjemne miejsce. Pełne zieleni i urokliwych miejsc

Czytaj



MIASTO KONTRASTÓW – MANILA

Manila. Eh Manila. Manile się lubi lub nie znosi. Osobiście znam więcej osób z drugiej grupy. Ja postanowiłam dać temu miastu szansę. Lubię miasta, zwłaszcza azjatyckie. Pomyślałam, że przecież to też musi w sobie coś mieć. My znależliśmy w nim sporo dla siebie

Czytaj



100 z 7000 CZYLI HUNDRED ISLANDS BEZ PLANU

Na wyspie Luzon, 240 km na północ od Manili znajduje się niezwykłe miejsce. Chroniony obszar The Hundred Islands National Park, który jest  położony kilka minut drogi tuk tukiem od centrum miasta Alaminos. Chociaż nazwa mówi o stu wyspach, w rzeczywistości jest ich 124 w czasie odpływu i 123 podczas przypływu.

Czytaj



JAK ZROBIĆ Z BIRMY FILIPINY

Geneza wyjazdu wcale nie była taka jak każdego innego, nie był on oczywisty i w ogóle nie miało go być. A przynajmniej tego kierunku. Nie żebym nie chciała ujrzeć pięknych 7000 filipińskich wysp, nie …ale ten wyjazd był organizowany z myślą o Birmie i Laosie.

Co się więc stało, że zamiast zwiedzać kolejne Pagody i biegać od świątyni do świątyni…leżeliśmy na białym piasku gdzieś na końcu świata?

Czytaj