TRYNIDAD BEZ TOBAGO

A miałam nie schodzić ze statku. Miałam się pobyczyć przy basenie z drinkiem w ręku… Gdy przygotowywałam się do rejsu, Trynidad i Tobago nie zachwyciły mnie. Wręcz uznałam, że niczego tam ciekawego nie ma. Bardzo bym żałowała nie dając szansy tej wyspie. A dlaczego? Zobaczcie sami. Po tej wycieczce Trynidad zawędrował wysoko w naszym rankingu Małych Antyli.

Czytaj



BARBADOS – RAJ MALOWANY TURKUSEM

Barbados to wyspa jak ze snów. Nawet nie wiem czy i co pisać w tym poście. Nie sądzę by zdjęcia wymagały komentarza. To była moja wyspa marzeń. To dla niej tu przyleciałam. To ten punkcik na mapie był moim celem i największą niespodzianką. Czasami w przypadku takiego oczekiwania można się rozczarować, ale nie Barbadosem.

Czytaj



SAINT LUCIA – WYSPA DWÓCH GÓR

 

To ONE – majestatyczne, górujące…dumnie prezentują się na fladze.  Les Pionts – to stożki wulkaniczne powstałe z zastygłej magmy. Stanowią one wyjątkowy element krajobrazu wyspy, a ich wizerunek występuje także na fladze kraju. Pinoty to symbol wyspy. Rzeczywiście wyglądają bardzo malowniczo i to z różnych perspektyw. Cała wyspa jest niezwykle fotogeniczna i różnorodna. Są tu piękne zatoki, plaże, lasy, wulkany, malownicze miasteczka.

Czytaj



GWADELUPA – WYSPA PACHNĄCA ZIELENIĄ

Gwadelupa to wyspa magiczna. Zrobiła na nas największe wrażenie. To taka miłość od pierwszego wejrzenia. Można zobaczyć tu lasy, pola, plaże z białym, pomarańczowym i czarnym piaskiem, łagodne i bardzo strome wybrzeża. Wyspa jest podzielona  kanałem na Basse-terre i Grande –terre. Obie części bardzo różnią się od siebie. Wyspa jest dość spora. Aby ją zwiedzić trzeba przynajmniej kilku dni. Byliśmy zarówno w pierwszej, jak i drugiej części, ale czujemy absolutny niedosyt.

Czytaj



CUDOWNA MARTYNIKA W 3 DNI

Przygotowując się do wyjazdu i studiując mapę google, nie spodziewałam się po Martynice czegoś nadzwyczajnego. Właściwie zaznaczyłam tylko kilka punktów trasy, cały czas zastanawiając się – co ja tam będę robiła. Bierny urlop to nie dla mnie. Od razu uprzedzę – nadzieje na nudę okazały się płonne. Martynika bardzo przypadła nam do gustu. To soczyście zielona, górzysta wyspa pochodzenia wulkanicznego, będąca terytorium zamorskim Francji. Dla nas była miejscem, z którego udaliśmy się na rejs, ale i przystanią, w której chcieliśmy odpocząć po trudach końca roku.

Czytaj