GRENADA – NATURA BEZ KOMERCJI

Karaiby…cudowne miejsce na mapie świata. Ta muzyka i ten luz…to hedonistyczne podejście do życia. A z czego się wzięło? Z natury. Tak ci ludzie tu mieszkający przeżywali wiele. Cierpieli bardzo. My Polacy też. Ale jakoś inaczej się z tym rozprawiliśmy. A może jeszcze nie. A może taka natura właśnie. Każdy jednak człowiek potrzebuje radości i szczęścia, cudownych chwil i beztroski. Przecież mamy jedno życie. I na Karaibach właśnie wiedzą co z nim zrobić. Bawią się, tańczą na ulicy, stroją na kolorowo jakby chcieli krzyczeć tą radością.

Tu nie ma wielkich hoteli, a domki rozrzucone są wśród gór, niczym powklejane pudełeczka na zieloną makietę. Tutaj dostrzec można prostotę i poczuć otaczającą naturę. Tu jeszcze jest dziewiczo. I tanio. Grenada jest taka świeża.

Może zwiedzając Małe Antyle w taki sposób jak My, nie da się wczuć kompletnie w ten obezwładniający klimat, ale można choć trochę go doświadczyć. Tyle na ile pozwoli ci twój kierowca. No niestety. Jeden dzień na wyspie to za malutko. Ale dobre i to. Nie wiem czy dotarłabym tutaj w inny sposób niż Cruiserem.

 

Grenada to nie tylko plaże. Można wiele stracić ograniczając swój pobyt na tej wyspie wyłącznie do leżenia na piasku. Z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że bardziej podobały nam się wodospady i przyroda niż lazurki.

Od wodospadów zaczęliśmy. Wodospady Annandale – znajdują się między lianami, begoniami, wśród drzew i chyba zachwycą każdego. Gdy wysiadamy z auta, wpadamy na kolorowo ubrane kobiety z koszami owoców na głowach. Pod turystów. Zdjęcia za pieniądze. Każdy takie może mieć. Nic oryginalnego. A jednak! Nie mogliśmy się powstrzymać by nie zrobić im zdjęć. Kosze niesamowite. Nawet podotykałam owoców, bo myślałam, że to sztuczna wystawka.

 

Warto kupić korale przypraw. Tak tak…korale…można je zawiesić na szyi, ale chyba kuchnia i szafa byłyby odpowiedniejszym miejscem ze względu na oszałamiający zapach. Tylko na Grenadzie takie  cuda widziałam. A czemu? Gospodarka Grenady – skupia się głównie na produkcji i przetwórstwie spożywczym w tym wszelkiego rodzaju przypraw, takich jak, cynamon, goździki, kakaowiec, imbir, kurkuma i słynna gałka muszkatowa. To właśnie ze względu na produkcję i eksport tych towarów Grenada pozyskała miano „Korzennej Wyspy”. I tak właśnie pachnie.

Biegniemy wśród roślinności do wodospadu

Grenada – to jedno z najmniejszych państw na półkuli zachodniej. Państwo Grenada tworzy grupa małych wysp w południowej części Morza Karaibskiego, w skład których wchodzi, Wyspa Grenada, Carriacou, Ronde , Mała Martynika, Caille, Diamentowa Wyspa, Duża Wyspa, Wyspa Saline i Wyspa Frigate. Wyspy w archipelagu Grenady są terenami górzystymi (najwyższy szczyt to Góra Św. Katarzyny 840 m.n.p.m), pochodzenia wulkanicznego i posiadają urodzajne gleby, sprzyjające rolnictwu. Spływające z górzystych terenów wody tworzą liczne rzeki i wodospady, które stanowią nieodzowny krajobraz wysp.

Wodospad nie jest wielki, ale nadrabia wspaniałym otoczeniem. Platforma widokowa jest zdominowana przez chłopaków Rasta. Nie są natrętni, nie narzucają się. Maja taka wielka skrzynię na napiwki. Czemu ktoś miałby im dawać napiwki przy wodospadzie? Przecież nie za możliwość zrobienia zdjęcia z platformy. Otóż chłopcy wymyślili, że mogą od turystów dostać co nieco za spektakularny skok do wody z faktycznie zatrważającej przynajmniej mnie wysokości.  Podziwiam.

W tym miejscu jest też ogród botaniczny, absolutnie naturalny. Zresztą, zieleń się wszędzie tu zieleni.

Kolejny punkt wycieczki to Grand Etang National Park i widok na jezioro wypełniające krater wulkanu.

Można tutaj na chwilkę usiąść, napić się piwa lub ichniejszego punchu – rumu zmieszanego z czymś obrzydliwie słodkim. A można pograć z chłopakami…

 

 

Nie zaczynamy plażowania od tej najsłynniejszej zatoki, zwanej jak zawsze i jak wszędzie gdzie kiedykolwiek język francuski był w użyciu – Grand Anse.

Najpierw jedziemy na BBC – mniejsza, ale urocza. Znajdujemy swoją palmę, dającą cień i cieszymy się ciepłem wody.

 

Grand Anse – to podobno najpiękniejsza plaża Grenady. Biały, delikatny piasek i lazurowa woda ukoją każdego. Tutaj docieramy na koniec. Czy faktycznie najpiękniejsza? Nie wiem. Ale fakt szeroka, biała łacha piachu, turkus morza. Może się podobać.

A statek…na nas cierpliwie czeka

Jeszcze tylko przejedziemy przez miasteczko, wśród wąskich ulic


Wieczór na statku jest wyjątkowy – jeśli to kolejny raz na MSC – czeka na specjalnie zaproszonych gości szampan

 

 


 

Ciekawostki

  1. Motto kraju – “Kraj, ludzie, światło”.
  2. Kraj ten jest pionierem ekologicznej uprawy kakao.
  3. Najpopularniejszym sportem jest krykiet.
  4. Na Igrzyskach Olimpijskich w 2012 roku Grenada zdobyła pierwszy złoty medal w historii. Kirani James był pierwszy w biegu na 400m.
  5. Jest to jeden z 11 krajów na świecie w którym nigdy nie odnotowano ujemnej temperatury.

Historia:

Grenada – Pierwsze wzmianki o Grenadzie sięgają 1498 roku, kiedy to Krzysztof Kolumb po raz pierwszy zauważył wyspę i nadał jej nazwę (Conception Island). W tym czasie wyspa zamieszkana była przez Indian Karaibów – Kalinago, którzy nazywali wyspę w swoim języku „Knouhogue”. Pomimo wczesnego odkrycia wyspy Hiszpanie nie zamierzali jej zasiedlać a także późniejsze próby Anglików do jej skolonizowania skończyły się niepowodzeniem. Pierwszym europejskim narodem któremu udało się podbić Indian Kalinago (1650) i założyć kolonie byli Francuzi. Pomimo swojej porażki, Karaibowie nie chcieli być niewolnikami Francuskimi i podjęli walkę wraz z Indianami z wysp Dominika, St. Vincent i Grenadyny przeciwko okupantowi. Kiedy ostatecznie Francuzi podbili wyspy nadali jej właśnie nazwę – Grenada. W 1763 roku na mocy traktatu paryskiego, Grenada przeszła pod panowanie Brytyjskie stając się ostatecznie w 1877 oficjalną Kolonią Korony Brytyjskiej.

 

 

 


TRYNIDAD BEZ TOBAGO
Luty 4, 2019

ST. VINCENT – CZARNA PERŁA KARAIBÓW
Luty 19, 2019

Komentarze:

  1. Och, a ja na początku z rozpędu przeczytałam Grenlandia 😀 zdziwiłam się trochę, ale po pierwszym zdjęciu od razu musiałam jeszcze raz spojrzeć na tytuł 😀

Dodaj komentarz