Ameryka,  Bez kategorii,  Karaiby

BRYTYJSKIE WYSPY DZIEWICZE-KARAIBSKIE SESZELE?

Na Wyspy dziewicze czekaliśmy z wielką ciekawością. Zawsze fascynowały nas różne formacje przy brzegu lazurowych mórz. Pierwszym takim miejscem były Symilany u wybrzeży Tajlandii. Biegaliśmy wśród granitowych głazów niczym dzieci w sklepie z zabawkami. Każda skałka wydawała nam się niezwykle fotogeniczna i warta uwagi. Kolejnym bezapelacyjnie najpiękniejszym miejscem z charakterystycznymi formacjami były Seszele. Spotkaliśmy te piękne głazy jeszcze w okolicach Kapsztadu, a teraz przyszedł czas na te cudeńka na Karaibach, na Wyspach Dziewiczych, a konkretnie na Virgin Gorda.

Dopływamy do portu na wyspie Tortola

Dotarliśmy na Virgin Gorda promem. Wychodząc ze statku, kierowaliśmy się na lewo i po delikatnym spacerze ukazała nam się przystań promowa i kasa biletowa. Prom w dwie strony kosztuje 38 E/osobę. Płyniemy ok 20 min. Jest tutaj wi-fi, mamy więc okazję skontaktować się z bliskimi. Czas mija nam szybko, ale widoki po drodze nie zachwycają…może to za sprawą chmur, które pojawiły się na niebie. Dla mnie chyba najlepszym czasem na Karaiby są miesiące od marca do sierpnia.

Ale wracając do wycieczki –  jest ona kompleksowo zorganizowana – zaraz po zejściu z promu, wsiadamy do podstawionych, świetnych, kolorowych  wozów i mkniemy na plażę Bath.

Tam jeszcze kupujemy za 3 E za wejście na same plaże i malowniczą ścieżką docieramy do miejsca, mijając po drodze kilka punktów widokowych. A jak jest na miejscu? Bardzo ładnie. Dajemy Virgin Gorda 3 miejsce, po Seszelach i Similanach. To wysoka nota. Mówi się, że Krzysztof Kolumb nazwał wyspę „Grubą Dziewicą”, ponieważ profil wyspy na horyzoncie wygląda jak gruba kobieta leżąca na boku.

I wreszcie docieramy do jednej z plaż. Tutaj już nie będzie zbyt wielu opisów, bo co tu pisać? Tutaj trzeba poddać się chwili, urokowi miejsca i cieszyć się z tego, że dane nam było w tym życiu naszym docierać do tak pięknych zakątków świata. Cały spędzony tutaj czas pływaliśmy z jednej plaży do drugiej, wylegiwaliśmy się na miękkim piasku i robiliśmy zdjęcia. Czas więc na ich sporą porcję.

 

 

 

Informacja praktyczna:

Na Virgin Gorga prom odpływa o 10,40, a powrót jest o 15,30. Jest więc sporo czasu na relaks i podziwianie.

Gdy wracamy, zauważamy, że przy samym porcie, z którego kursują promy, tez jest ładna plaża.

Ciekawostki:

  • Brytyjskie Wyspy Dziewicze obejmują 36 wysp i wysepek znajdujące się w basenie Morza Karaibskiego. Największe wyspy to: Tortola, Anegada, Virgin Gorda i Jost Van Dyke.
  • Wyspy są niezwykle popularne – średnio rocznie odwiedza je ok. 100 tysięcy turystów.
  • Brytyjskie Wyspy Dziewicze są jednym z najbardziej popularnych rajów podatkowych. W 2004 było tam zarejestrowanych ok. 550 tys. firm. Stanowi to ok. 40% wszystkich firm typu offshore na świecie. Przychody Wysp związane z obsługą takich firm są obecnie większe niż przychody z turystyki.

 

A po powrocie na Tortole, podziwiamy jeszcze spacerując – kolorową zabudowę i odnajdujemy pierwszy na wyspie salon kosmetyczny – nadal działa.

Wycieczka krótka, ale bardzo ładna widokowo.

 

 

 

 

komentarzy 27

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.