Europa,  Podróże,  Portugalia

PORTO – MIASTO 6 MOSTÓW

Pierwszy dzień wita nas doskonałą pogodą – i bardzo dobrze, bo chociaż w planach mnóstwo miejsc to jednym z nich jest pobliska plaża. Coś za coś. Skoro urlop w mieście, choćby nie wiem jak ciekawym to coś dla ciała musi być. Tym bardziej, że zwiedzanie Porto pewnej kondycji wymaga. Czy daliśmy radę? Zobaczymy. Zaczynamy!

 

Porto – miasto położone w północnej części Portugalii, nad Oceanem Atlantyckim, u ujścia rzeki Duero, jest drugą po Lisbonie metropolią w Portugalii.

W XIX wieku do miasta trafiła epoka przemysłowa. Wizerunkiem tego okresu jest imponujący, dwupoziomowy most Don Luis I nad Duero, zaprojektowany przez belgijskiego inżyniera Théophile’a Seyriga, ucznia Gustave’a Eiffla. Zaprojektowany został na cześć Ludwika I, stąd i nazwa mostu.

Rzeka dzieli miasto na dwie części. Po jednej stronie znajduje się najstarsza część Porto ze słynną Ribeirą, przypominającą lizbońską Alfamę. Po drugiej stronie Douro jest słynna Vila Nova de Gaia, miejsce, w którym mają swoje piwnice najwięksi producenci słynnego portugalskiego trunku – wina porto.

W Porto najczęściej korzystaliśmy z metra, które jest  największe w kraju, o łącznej długości 68 km z pięcioma liniami. My mieszkaliśmy przy stacji Marques – Żółtej linii metra D. Hotel był starannie wybrany pod względem położenia, bo tą linią można dostać się i do dzielnicy Ribeira, jak i na drugą stronę rzeki  do Vila Nova Gaia.

Na dobry początek – Katedra  Se – Najważniejsze miejsce w dzielnicy Porto – Sé, od której wzięła się zresztą jej nazwa. Katedra wznosi  się na szczycie wzgórza Pena Ventosa.

 

Plac Katedralny, czyli Terreiro da Sé, obecny wygląd zyskał w połowie XX w., kiedy postanowiono utworzyć dużą otwartą przestrzeń przed świątynią. Plac Katedralny to obecnie rozległa przestrzeń stanowiąca nie tylko miejsce wypoczynku, ale i świetny punkt widokowy, gdyż roztacza się z niego przepiękna panorama całej Ribeiry, rzeki oraz Vila Nova de Gaia.

W1945 r. w centrum placu umieszczono pręgierz, który stał się ukoronowaniem prac restrukturyzacyjnych okolic katedry.

 

Nierozłącznie z katedrą związany jest klasztorny krużganek (wstęp płatny), który zbudowano na życzenie biskupa Joao III (1373-1389). Zawiera on 16 podwójnych łuków, a na jego budowę Rada Miasta Porto przeznaczyła tysiąc bloków z ciosanego kamienia. Zrobił na nas chyba największe wrażenie. Tak samo jak zdobiące przejścia  azulejo.

 

Wewnątrz katedra błyszczy złotem, aż oczy bolą ale patrzy się na to z zachwytem.

 

Zaskoczona byłam tym jak prezentuje się z boku. Katedra jest niepowtarzalna. Inna niż dotychczas widziane.

Wąskimi uliczkami przeszliśmy do Kościoła Św. Franciszka.

 

Kościół św. Franciszka w Porto to wyjątkowa budowla w Porto. Jest to nie tylko jedna z najpiękniejszych budowli gotyckich w całym Porto, ale też jedno z najbardziej niezwykłych wnętrz obiektów sakralnych. Wnętrze Kościoła św. Franciszka w Porto sprawiło, że zastygliśmy i nie potrafiliśmy wyrazić słowami zachwytu. Spojrzeliśmy na siebie i wiedzieliśmy – to było zjawiskowe – ilość zdobień, złoceń i różnych stylów architektonicznych robi ogromne wrażenie. Do tego przepiękne przedstawienie Drzewa Jessego. Na pewno jest to jeden z tych obiektów, które zdecydowanie warto wpisać na listę miejsc najciekawszych w Porto.

Kierujemy się na plac na którym jest pomnik faceta, któremu dziękuję, bo przetarł szlak. Mowa o Henryku Żeglarzu. Urodził się w Porto –  trzeci syn króla Jana I Dobrego i Filipy Lancaster.

Henryk Żeglarz uważany jest za twórcę portugalskiego imperium kolonialnego, a także patrona rozwoju floty portugalskiej i odkryć geograficznych, założyciela uniwersytetu w Lizbonie oraz szkoły kartografii i astronomii w Sagres. Przypisuje mu się również wynalezienie karaweli. Przydomek Żeglarz nadano mu kilkaset lat po śmierci, chociaż nigdy nie pływał na statkach.

Przy placu znajduje się Polacio da Bolsa. Pałac został wzniesiony w XIX wieku przez miejskie Stowarzyszenie Handlowe. Pałac Giełdy w Porto jest jednym z tych obiektów, które zdecydowanie warto odwiedzić podczas pobytu w Porto. Znajdziemy w nim monumentalizm, przepiękne wnętrza, bogatą bibliotekę oraz historię świadczącą o handlowym charakterze miasta. No to co tutaj może dzisiaj być? Pałac GIEŁDY. Pałac jest otwarty każdego dnia. Od listopada do marca w godzinach 9.00-12.30 i 14.00-17.30. Od kwietnia do października w godzinach 9.00-18.30, bez przerwy na lunch. Zwiedza się zawsze z przewodnikiem, a średni czas wycieczki z przewodnikiem to ok. 45 minut.

 Dalej w drogę. Mamy jeszcze mnóstwo siły. Czas na Igreja dos Carmelitas – no to było coś niezwykłego. I z zewnątrz  – bo znowu cudowne azulejos i wewnątrz. Najpierw zafascynowały nas palmy na placu z widokiem. No tak mamy, że palmy uwielbiamy. Być może to skutki egzotycznych lotów, wakacji…być może pragnień. Niemniej wygląda to wszystko bardzo zgrabnie. Katedra zachwyciła nas, Kościół Franciszka wbił w zachwyt, ale to co tutaj się działo… Porto zwolnij bo nie damy rady z zachwytami. Wcale nie zapowiadało się tak ekscytująco, a wyszło jak zwykle u nas. My chyba wszędzie gdzie lecimy – podziwiamy bez porównań z innymi miejscami i bez założeń. Polecam. Znowu jestem oczarowana.

 

 

Ale do rzeczy. Chcemy Wam to w końcu pokazać, a nie tylko zagadywać, choć to jest to co ja lubię naj.

Niby jeden budynek. Ale to tak tylko na niby. Są dwa, a nawet trzy. Te dwa to kościoły, które są oddzielone „domem”, jeśli można to nazwać domem o szerokości jednego metra. Ten dom jest tutaj ze względu na prawo, które zabraniało dwóm kościołom posiadania półścian. Kościół karmelitów był przeznaczony dla gołych zakonników karmelitańskich, nowy kościół Carmo dla braci z trzeciego zakonu.

Zaczynamy od Igreja dos Carmelitas Descalcos – Kościół posiada trzy kaplice, bogato zdobione. Szczególnie piękny jest sufit kościoła, cały biały, z elementami architektonicznymi w stylu barokowym. Uwielbiam barok. Czasami przerost formy nad treścią potrafi mnie oczarować. Pewnie dlatego, że w życiu wolę treść.

Igreja do Carmo – Wewnątrz Igreja do Carmo znajduje się doskonała pozłacana rzeźba na bocznych kaplicach i głównym ołtarzu , posąg i kilka obrazów olejnych.

W 1912 roku boczna fasada kościoła Igreja do Carmo została pokryta okazałym panelem z płytek, przedstawiającym powstanie Zakonu Karmelitów i Górę Karmel. Wspomniany najwęższy dom oddzielający oba kościoły to przestrzeń należąca do kościoła III stopnia, która daje dostęp do dzwonnicy.

Ciekawostka : Aby zabić w dzwony, dzwonnik musiał wejść na trzy piętra i przejść przez kopułę do kościoła pierwszego rzędu, aż dotarł do wieży

Cudne to zwiedzanie… ale trzeba troszkę odpocząć więc postanawiamy wyskoczyć na plażę Matosinhos. Niebieska linia metra A . Wysiadamy Matosinhos Sul i pierwsze co robimy to jemy. Jemy sardynki i mule w super knajpie Palato Restaurante. Wyborne. Cały ten rejon słynie z najlepszych ryb i owoców morza. Cała ulica Franca to jeden wielki targ pyszności. Nam bardzo smakowało.

Wchodząc na plażę widzimy pomnik – Monumento Tragedia no Mar – przedstawia członków rodziny błagających morze o powrót swoich bliskich. Jest to pomnik miejscowych rybaków, którzy zginęli w sztormach w 1947 roku.

Wracamy do podobno kultowej księgarni. Wygląda obłędnie. Księgarnia Lello w Porto, to pewnie najpiękniejsza księgarnia w całej Portugalii, ale zwiedzając świat widujemy coraz więcej takich obiektów, choćby np. w Maastricht. Więc no cóż …było pięknie, ale szału brak. A może o to chodzi? By się zwyczajnie podobało. Pomysł ciekawy, i w pierwszym momencie to wnętrze zwraca większą uwagę niż książki. Bardzo podobały mi się schody, również ich spodnia część.  Co do książek – znajdziecie tutaj wszystkie kultowe pozycje w przepięknych wydaniach.

Livraria Lello znajduje się w centrum Porto, przy ulicy Rua das Carmelitas 144. Nie kupujcie biletu przez internet. Mimo tego i tak staliśmy w gigantycznej kolejce. Historia księgarni Lello sięga roku 1869.

 

Wieczorem, bezpośrednio z hotelu linią D jedziemy na drugą stronę miasta. Znaleźliśmy doskonały punkt widokowy Miradouro da Serra do Pilar. Widok na rzekę, na most, na Porto – najpiękniejszy. Nie wiem, które zdjęcie podoba mi się bardziej. Jest tam Mosterio do Serra do Pilar i kościół. Klasztor jest uważany za wyjątkowy budynek europejskiej architektury klasycystycznej. Kościół został sklasyfikowany jako pomnik narodowy w 1910 roku, a w 1996 roku wraz z historycznym centrum Porto i mostem Ludwika I został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

I naj naj…najpiękniejsze widoki z tarasu. Mogłabym nie schodzić z niego


Nocą prezentuje się wspaniale. Odpowiednie podświetlenie podkreśla jego wyjątkowość. Polubiliśmy nocne spacery po tej części miasta. I tak zakończyliśmy pierwszy dzień zwiedzania tego bardzo przyjaznego miasta. Drugi dzień zaczniemy z tego samego miejsca. Tutaj można zobaczyć jak ta niezwykła panorama wygląda w promieniach słońca.

komentarzy 10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *