Azerbejdżan,  Azja,  Podróże

BAKU – SPACER IV – ARTYSTYCZNE POŻEGNANIE

To już ostatni dzień. Baku nas żegna wiatrem, deszczem, chłodem. Mimo tej aury, zanim wsiądziemy do nocnego pociągu relacji Baku – Tiblisi, postanawiamy jeszcze raz spojrzeć na stare miasto, na wzgórze i odnajdujemy Atelier malarza, który absolutnie nie sprzedaje swoich prac. Spacer IV czas zacząć.

Znowu mijając Meczet przeszliśmy do Gasim bej Bath – łaźnia zbudowana w 17 wieku, to średniowieczny zabytek o znaczeniu krajowym. Nazywany także Słodką Łaźnią z powodu podawania  kąpiącym się słodyczy z herbatą.

A potem spoglądając na Muzeum Dywanów dowiedzieliśmy się, że Dywan to przyjaciel człowieka, towarzyszy mu od narodzin, poprzez wszystkie ważne święta i uroczystości, aż po śmierć. Kilka lat temu tradycyjna azerbejdżańska sztuka tkania dywanów została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

Wróciliśmy naszą ulubioną kolejką na Wzgórze Męczenników, ale niestety pogoda nie dopisała. Nieco zmarznięci poszliśmy na Starówkę by zachwycać się po raz kolejny murami obronnymi i bramą miasta.

Rzeczywiście Morze Kaspijskie ropą stoi

Zjedliśmy pyszny obiad i przypadkiem trafiliśmy do fascynującego miejsca jakim jest pracowania pewnego artysty, który za żadne pieniądze nie chciał mi sprzedać swojego obrazu. Twierdzi, że nie maluje dla pieniędzy tylko dla siebie. Ale chętnie opowiedział nam o przesłaniach swoich dzieł, z których dowiedzieliśmy się wiele na temat relacji damsko-męskich w Azerbejdżanie.

A to są pozostałości po farbach i używanych pędzlach, które same w sobie stanowią sztukę

Zachwyciła nas też knajpa pt Łódź Podwodna.

i jakby ktoś miał ochotę

Ale największą frajdę miałam przycupnąwszy obok zaciekle skupionych na grze panów. I wiecie co? Kobiety Azerskie wszystko widzą i bardzo pilnują swoich mężów – po minucie pojawiły się obok mnie – bardzo nieufnie przyglądając się memu przyglądaniu. Dokładnie tak jak powiedział mój artysta – kobiety w Azerbejdżanie nie rzucają się w oczy, ale ich oczy są wszędzie.

i trochę nostalgii…


Czym nas Azerbejdżan zaskoczył?

Kontrastem między stolicą a reszta kraju. Małe miasteczka, biedni ludzie, trudne dotarcie do niektórych miejsc i jakże niewielu  turystów. Można się poczuć wyjątkowo i przedeptać nieprzemierzane szlaki. Poczuć się pionierem i odkrywcą. Doznać gościnności miejscowych ludzi, dalekich od polityki i bogactw, żyjących prosto i tradycyjnie w kulcie rodziny.

Informacje praktyczne

Waluta

1 manat  =  2,5 zł

Język

Język azerski stanowiący pochodną tureckiego. Można w Baku porozumiewać się po angielsku, w miasteczkach po rosyjsku

Kiedy jechać?

9 stref klimatycznych sprawia ,że jeśli chcemy przejechać przez kraj to najlepiej od maja do października

Transport

Pomiędzy miastami – marszrutki

W mieście – autobusy, dzielone taxi

W Baku – metro

Między Baku a Tbilisi – nocny pociąg – świetny klimat

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.