JEZIORO COMO – BELLA ITALIA

IMG_0692

Rok bez wizyty w Italii, nawet krótkiej, nawet kilkudniowej to rok, no może nie stracony, ale na pewno z niedosytem. Za co Uwielbiam Włochy? Nie wiem czy potrafię wymienić wszystkie powody. Tym bardziej, że był to pierwszy nasz wspólny kierunek, a zatem sentyment pewnie też ma znaczenie. I choć było to w 1993 roku – to do dzisiaj uwielbienie trwa i potęguje się. Więc za co uwielbiam ten kraj?

Za pogodę, za proscituto, za sery, za wina, za pizzę, za carbonarę, za muzykę, za dolce vita, nawet za ich gadulstwo. Bo to niebywałe gdy stoisz w kolejce, a przed tobą tylko jedna osoba, która nawet już kupiła co chciała, a nadal prowadzi dialog ze sprzedawcą, a ten nie przestaje mówić. Inni czekający klienci muszą poczekać, bo rozmowa jest ważna, choćby dotyczyła pogody…Kiedyś mnie to irytowało. Dzisiaj to lubię. Mają dla siebie czas i dają sobie to co Freud podkreślał – uwagę. Kolejna nasza wyprawa ( zbyt duże słowo ale lubię je w kontekście Włoch, bo ja się tam zawsze wyprawiam ) wiodła nad jezioro Como. Chcieliśmy troszkę odpocząć, ale i zobaczyć piękne miejsca. Como nadawało się na coś takiego wprost idealnie. Czyste jezioro otoczone Alpami i urocze miasteczka niemal wpadające w toń krystalicznej wody.
Samolot do Bergamo – 1,5 h lotu i już jestem w innym świecie. Bergamo zwiedzaliśmy wcześniej przy innej okazji, zatem o nim w innym poście. Jednak i tym razem musimy skorzystać z komunikacji miejskiej takiej samej jakbyśmy chcieli jechać do Cita Alta- więc wszystkim zainteresowanym samym Bergamo ta informacja na pewno się przyda. Z lotniska do centrum miasta, jak i na starówkę dojeżdża autobus nr 1. Jest to najtańszy sposób dotarcia z lotniska do centrum Bergamo. Na pokładzie autobusu możemy dojechać również do stacji kolejowej i tak właśnie my robimy. Bilety na autobus możemy kupić w informacji turystycznej w hali przylotów, lub w automacie na postoju. Autobusy kursują z dużą częstotliwością, a podróż zajmuje ok 15 minut. Lotnisko znajduje się w 3 strefie biletowej, więc koszt przejazdu do centrum miasta to 2,30 EUR. Bilet jest ważny 90 min od momentu skasowania. Lake-como-map1

Jezioro Como kształtem przypomina ogromną parę spodni z dwoma rozszerzonymi nogawkami. Pociągi docierają do końca lewej nogawki, do miasta Como lub jadą wzdłuż prawej nogawki, mijając takie miejscowości jak Lecco, uroczą Varennę czy Bellagio – to właśnie nasz kierunek. Chcemy na każde z tych miasteczek poświęcić trochę czasu, dlatego pierwszy nocleg zarezerwowaliśmy w Lecco. Nie chcemy by pierwszy dzień był wyłącznie tranzytowy. Chcemy już poczuć Włochy, zjeść sery i szynkę na kamiennych schodach nad jeziorem. Wynajmujemy apartament.

IMG_0130

Miasteczko faktycznie jest urocze. Warto zajrzeć do Bazyliki św Mikołaja, która szczyci się najwyższą we Włoszech dzwonnicą- aż 96 metrów. Pierwsze informacje o Bazylice pochodzą z 13 wieku. Wnętrze jest imponujące. Nic nie zapowiada takiego rozmachu i przestrzeni. Gdy wchodzimy do środka, aż wzdychamy z zachwytu. Akurat trwa msza. Coś mają w sobie msze po włosku…jest tak uroczyście i dostojnie.

IMG_0136

IMG_0138

W miasteczku są dwa bardzo ładne place –  Lungolario i Cermenati. Przy nich znajduje się Palazzo delle Paure. Wokół mnóstwo knajpek. Niby nie turystyczne miasto, lecz stoliki są pozajmowane. Zjadamy tradycyjnie – pizza, pene, białe wino. Wieczór w takim miejscu to prawdziwa uczta.

IMG_0143

IMG_0148

IMG_0151IMG_0153

IMG_0131

IMG_0179

IMG_0189

Następnego dnia niespiesznie przechadzamy się po miasteczku, a około południa jedziemy pociągiem jedną stację do miejscowości Abbadia Lariana – tam spędzamy pół dnia na plaży, ciesząc się ciepłym jeziorem i słońcem.

IMG_0197

IMG_0202

po śniadaniu raczymy się cudownym cappucino i Jegerem…życie jest naprawdę bella

IMG_0204

I jeszcze rzut oka na piekny widok w miesteczku – na dzwonnicę w tle.

IMG_0213

i juz jesteśmy na plażyczce…malutkiej, kamienistej, ale nic więcej mi do szczęścia nie było trzeba

IMG_0244

IMG_0252

Miejscem naszego kolejnego pobytu jest Cadenabbia – to z tej miejscowości zwiedzaliśmy Bellagio, Varenę, Menaggio. Wybór okazał się doskonały. Dalej od turystycznego zgiełku, w hotelu z pięknym basenem ulokowanym na platformie na jeziorze. Widoki i spokój gwarantowane a wszędzie blisko. Zatem w drogę, oczywiście pociągiem. Sieć transportu miejsckiego od autobusów po pociągi, a w tym wypadku również promy jest we Włoszech doskonała.

IMG_0256

Każdy dzień zaczynaliśmy od ochłody w basenie, a dopiero później od eksplorowania miasteczek. 
Najpierw chcieliśmy zobaczyć to co sama Candenabbia ma do zaoferowania.

IMG_0345

IMG_0362

IMG_0346

IMG_0331

IMG_0358

IMG_0364

Idąc w prawo od Hotelu Britannia trafiamy do uroczych zatoczek. Naszym oczom ukazuje się reklamowana Villa Carlotta – ogród botaniczny i muzeum. Zbudowana została w 1690 roku i rozciąga się na powierzchni 70000 metrów kw.

IMG_0368

IMG_0374

Hotel Britannia – wybrany z dużą starannością:) przede wszystkim kryteruim było położenie i basen. To był strzał w 10.

IMG_0410


Bellagio

Idziemy uliczkami pod górę, docieramy do głównej ulicy – tak naprawdę sa dwie w całym Ballagio – obie równoległe do wybrzeża. Dochodzimy do romańskiej Bazyliki S. Giacomo. Wspomniane ulice połączone są albo uroczymi wąskimi uliczkami, albo równie ładnymi schodami. Przy ulicy biegnącej w stronę jeziora znajdują się liczne małe sklepiki i bary. Schody Sebelloni – łączą dolną część miasta z górną. Kiedyś to był kanał otoczony z prawej strony wysokimi murami miejskimi. Teraz jest to aleja z kolorowymi sklepami, restauracjami i kawiarniami.

IMG_0412

IMG_0439

IMG_0443

IMG_0454

IMG_0486

IMG_0496

IMG_0501

Po drodze mijam owe urocze wąskie uliczki prowadzące na górę, po czym dochodzę do większej drogi, przy której znajduje się Willa Serbelloni. To jeden z najstarszych i najbardziej eleganckich hoteli w rejonie jeziora Como. Jedyny 5 gwiazdkowy.Wchodzimy na jego teren. Faktycznie pięknie. Z basenem widokowym.

IMG_0483

IMG_0485

Czuje się w tym mieście jak dziecko w sklepie z zabawkami. W każdą uliczkę chciałabym wbiec. Nie wiem od której zacząć, by czegoś nie stracić, a przecież na raz się tego nie zrobi. Uroczo jest. Każdy zaułek chciałąby się ująć w fotografię, każde miejsce zapamiętać. Kolory mienią mi się, uliczki mieszają.

IMG_0523

 IMG_0524Słońce zachodzi…czas wracać na wspaniała kolację.

IMG_0532


Menaggio

Dojeżdżamy do miasta autobusem za 1,40 Euro.  W porównaniu z Bellagio…wypada dość słabo. Dwa place w jednym niemal miejscu i ładna promenada. Góruje nad miastem wieża kościelna. Pewnie, że i tam weszliśmy. Pokręciliśmy się, zjedliśmy lody i dalej – przygodo trwaj – Varenna czeka!

IMG_0545

IMG_0557

IMG_0549

IMG_0558

IMG_0559

IMG_0560


Varenna

To perełka, którą zostawiliśmy na koniec. Miasteczko uznawane za najpiękniejsze…chciałam sprawdzić i muszę przyznać, że faktycznie jest NAJ. Juz z poziomu promu, już ze strony jeziora.

IMG_0573

Po opuszczeniu promu do miasteczka trzeba iść w prawo. Przechodzi się przez uroczy chodnik zawieszony nad wodą. Następnie wchodzimy na górę i mijamy kolejną drogowskaz do informacji. Szukając informacji trafiamy uroczymi uliczkami na główny plac. Wojtek chciał od razu iść do zamku Vezie, ale okazało się , że moja nadgorliwość nieco nas wyprowadziła…na szczęście nie w las. Miasto jest tak piękne, ze gdzie się nie stanie, dokąd nie pójdzie będzie cudownie.

IMG_0579

IMG_0580

IMG_0587IMG_0594

IMG_0602

Na placu jest kościół i kaplica

IMG_0673

IMG_0598

Z placu kierujemy się na prawo i już dzięki drogowskazom bez trudu trafiamy do Zamku…no prawie bez trudu bo ścieżka czasami ostro pod górę trochę nas zmęczyła, ale był półcień i chłodne wino w plecaku. A widoki piękne.

IMG_0606

IMG_0637

ZAMEK VEZIO

Zamek został zbudowany na przełomie XI i XII wieku. Kiedyś był połączony murami z miasteczkiem Varenna. Pod koniec XIX wieku, a potem także w 1956 roku zostały tu znalezione szczątki grobów z epoki żelaza, a także broń i zbroje. W czasie I wojny światowej, w ramach tak zwanej linii Cadorna, zbudowano tu lochy. Obecnie na terenie znajdują się ogrody i grupa ptaków drapieżnych.

IMG_0636

IMG_0646

IMG_0648

IMG_0653

IMG_0657

IMG_0633

IMG_0628

IMG_0618

IMG_0659

IMG_0662

Na Zamku spędziliśmy miłe chwile, zachwycając się widokami. Zejście było już łatwe i szybkie. Dotarliśmy do miasta i z radością wykapaliśmy się w jeziorze.

IMG_0675

IMG_0682

IMG_0695

I przywitalismy zachodzące słońce…

IMG_0686

IMG_0696

IMG_0687

IMG_0689

IMG_0690

IMG_0691


GRUZJA – KRAJ WINEM I CZACZĄ PŁYNĄCY
Październik 10, 2016

Dodaj komentarz