SANTORINI – ATLANTYDA WYSPA OGNIA

Od dziecka byłam zafascynowana opowieściami o Atlantydzie. Rozbudzały one moją wyobraźnię. Sprawiały, że przenosiłam się do tej utopijnej krainy i przebywałam z bohaterami. Legendę o zaginionej Atlantydzie słyszał chyba każdy z nas. Atlantyda była niezwykle rozwiniętą cywilizacją, lądem, który z niewyjaśnionych przyczyn zniknął z powierzchni ziemi i do tej pory nie został odnaleziony… I tak długo jak zagadka zaginionego lądu nie zostanie rozwiązana, pozostaje nam tylko snuć na jej temat domysły i umieścić ją tam, gdzie chcemy…:) Ja ją umieszczam na Santorini.

Na Santorini jesteśmy na tyle krótko by nabrać apetytu na więcej, a na tyle wystarczająco by zobaczyć najważniejsze, lub inaczej – te najbardziej znane miejsca na wyspie. Miejsca „pocztówkowe” Już pierwsze widoki z poziomu morza, chwytają za serca, a dłonie skomunikowane z serduchem chwytają za aparat. Tutaj zaczyna się fotograficzny raj.

Stolica wyspy a jednocześnie drugie – zaraz po Oia – najchętniej odwiedzane przez turystów miasto to Fira. 

Fira będzie pierwszym miastem, które z oddali podziwialiśmy. Miasteczko znajduje się na wysokości około 300metrów na samym klifie, ma się wręcz wrażenie, że jest ono na nim zawieszone. Fira znajduje się mniej więcej po środku wyspy. Poruszając się serpentynami z portu zobaczymy ją na wystającym cyplu, w postaci białych domków wyglądających niczym śnieg.

To w Firze znajduje się tzw. Stary Port ( Old Port ) w którym wielkie, wycieczkowe statki nie mogą dobijać do samego brzegu. Do portu prowadzą 2 drogi – schody oraz kolejka linowa. Jeżeli chcielibyśmy skorzystać z kolejki aby dostać się do portu, należy podążać za oznaczeniami „Cable car”. Oznaczeń w mieście jest bardzo dużo, głównie przybierają postać białych napisów na niebieskim tle, między innymi na stopniach, które prowadzą przez niemalże całe miasto.

Z portu aby się dostać do kolejki kierujemy się na lewo i po kilku krokach jesteśmy na miejscu. Osobiście w górę woleliśmy wjeżdżać, a z góry schodzić. W ten właśnie sposób dostajemy się do Firy. Ta opcja pozwala chłonąć przepiękne widoki.

Po wyjściu z kolejki, trochę się błąkamy po wąskich uliczkach, szukając autobusu, który nas zawiezie do Oia. Planujemy zacząć od tego północno – zachodniego krańca wyspy by wracając pozostać w Firze. Ale i tak nie sposób nie dostrzec pięknej budowli – to Katedra Katolicka w Firze.

Katedra po trzęsieniu ziemi została odrestaurowana i ponownie udostępniona wiernym i turystom w roku 1975. Katedra jest pod wezwaniem Świętego Jana Baptysty, a poza malowniczą i imponującą dzwonnicą , nas – Polaków, może zaskoczyć ikona przedstawiająca Matkę Boską, która do złudzenia przypomina… Matkę Boską Częstochowską.

Wijącymi się serpentynami mkniemy, by oczy nacieszyć dominującymi  – błękitno – białymi barwami. Skąd te kolory?

Barwy te nie są przypadkowe, biel i błękit od zawsze towarzyszyły Grekom. Co ciekawe, istnieją 3 wersje tłumaczące użycie właśnie tych barw – wersja patriotyczna, praktyczna oraz ekonomiczna.

Jak wiemy, flaga grecka nosi dwie barwy – błękit i biel. Barwy te od zawsze były narodowymi kolorami pięknej Hellady. Kolor niebieski symbolizować ma barwę morza okalającego Grecję, zaś biel pianę morską, która wzburzona uderza o grecki ląd.

Co oznaczają więc poziome pasy widniejące na fladze?Są one odzwierciedleniem hasła bojowników greckich o niepodległość Grecji, które dumnie rozbrzmiewało w 1820 roku – Wolność albo śmierć!

Wersja praktyczna w sposób racjonalny tłumaczy wykorzystanie dwóch odcieni – dzięki temu, że ściany mają kolor biały, nie przyciągają  słońca a je odbijają, przez co w domu jest chłodniej. A kolor niebieski? Kolor niebieski…odstrasza insekty. W rezultacie w domach Santoryńczyków jest przyjemnie i nie ma żadnych nieproszonych, małych gości.

Wersja ekonomiczna, najbardziej przyziemna. Według niektórych te dwie farby – farba w kolorze niebieskim oraz białym, były po prostu najtańszymi farbami…

Jesteśmy!

Oię, podbnie jak Firę, widać wyjeżdżając z portu Athinios. Znajduje się na północnym cyplu wyspy i docieramy do niej miejskim autobusem

Z Firy do Oia prowadzą 2 drogi – jedna idąca przez zachód wyspy, mająca 11,1km oraz druga, która prowadzi przez wschód wyspy, licząca 14,3km. Nasz kierowca wybrał oczywiście krótsza drogę. Podobno warto obie.

Zaczynamy bieganie wśród uliczek. 

Oia jest najczęściej fotografowanym miejscem na całej wyspie, to stąd pochodzi większość pocztówek i zdjęć przedstawiających nie tylko Santorini, ale też całą Grecję. Mawia się, że Oia jest miastem artystów, malarzy, rzeźbiarzy. Oto chyba taki jeden pan…śmialiśmy się, że szczęśliwy hipis, który pozostał na wyspie.

 

Ciekawostka

Na wyspie liczącej sobie zaledwie, około 75 km2 powierzchni, znajduje się ponad 300 obiektów sakralnych. Są to zarówno duże kościoły jak i małe kapliczki, często wciśnięte gdzieś między gęstą zabudowę na wulkanicznych zboczach. Miejscowi mawiają, że na każdy dzień roku przypada jeden kościół.

 

Tu tutaj znajduje się najczęściej fotografowany kościół, pod wezwaniem Św. Mikołaj, czyli patrona rybaków. 

oraz słynny wiatrak znajdujący się przy końcu miasteczka, tuż nad klifem.

 

Oia, wraz z Firą jest najbogatszym dzisiaj miastem wyspy, gdzie przepych i bogactwo możemy dostrzec między innymi w postaci marmurowej drogi, którą przechodzimy zwiedzając najpiękniejsze zakątki Oia oraz po tak zwanych domach kapitańskich. I tak spacerując odkrywamy urocze zakątki, kawiarenki, sklepiki.

Ciekawostka:

Czy będąc na Santorini, zdarzyło się Wam zobaczyć poukładane jeden na drugim kamienie na murkach, dachach i innych miejscach przy domach? Kamienie te mają chronić mieszkańców danego domu przed…trzęsieniem ziemi.

Nie wiem dlaczego stoją tutaj te drzwi, ale widzę dokąd można nimi przejść.

Wybudowane przez Wenecjan w okresie ich panowania na wyspie. W centralnym miejscu miasteczka znajduje się bardzo popularny, zwłaszcza wśród licznych par, które zamierzają się w nim pobrać, kościół Panagia Platsani .

Wracamy do Firy. Miłośnicy historii i kultury, w stolicy znajdą również muzea, które mogą ich zaciekawić:

  • Muzeum Archeologiczne:w tym muzeum znajdziemy wiele eksponatów z różnych epok i różnych wykopalisk, które przedstawiają bogatą historię wyspy. Muzeum czynne jest od godziny 08:30 do 15:00, za wyjątkiem poniedziałków.
  • Muzeum Prehistorycznej Thery: muzeum przede wszystkim ukazuje sztukę wysp cykladzkich pochodzącą z czasów prehistorycznych. W muzeum można również obejrzeć kopie eksponatów, których oryginały zostały przewiezione do muzeum archeologicznego w Atenach, a które związane są ściśle z wykopaliskami w Akrotiri. Muzeum czynne jest od godziny 08:30 do 15:00, za wyjątkiem poniedziałków.

Czas wracać. Zanim jednak obierzemy azymut, pijemy najdroższy sok w historii – świeżo wyciskany sok z opuncji za jedyna 10 E

Przed nami schody. Schody, czyli drugi sposób dostania się do i z portu, liczą około 600set stopni, a prowadzą w samym słońcu. Inna niespodzianka, którą możemy spotkać na schodach, to ostatni sposób dostania się do portu, czyli santoryńskie taksówki, które tutaj przybrały postać…osiołków. Nic z tego, my ich zamęczać nie będziemy. Korzystaliśmy z tej drogi wracając i przez myśl by nam nie przeszło urządzać sobie eskapadę na zmęczonych osiołkach.

Ciekawostki

Atlantyda opisywana była przez wielu pisarzy, naukowców i marzycieli, a pierwszym z nich był Platon.

Wiele osób dokonywało prób odkrycia mitycznej Atlantydy. Gro z nich po przeczytaniu dialogów Platona dochodziło do wniosku, że opis Atlantydy – zarówno jej potęgi i ukształtowania, ale też sposobu jej zniknięcia, idealnie pasuje do Thery, czyli Santorynu.

Wskazać można następujące podobieństwa pomiędzy opisem Platona, a faktami:

  1. Odkopane miasto Akritiri pochodzi z epoki brązu. Według Platona z podobnego okresu pochodziła Atlantyda.
  1. Na Santorynie w Akrotiri odkryto miasto niezwykle rozwinięte, z doprowadzonymi rurami z ciepłą i zimną wodą – tak samo miało to miejsce na mitycznej Atlantydzie.
  1. Atlantyda była lądem otoczonym ze wszystkich stron morzami – tak samo jest w przypadku Thiry.
  1. Na Santorynie w miejscu odnalezienia antycznego miasta Thera, odkryto wiele świątyń między innymi Posejdona, według dialogów Timaios i Kritisz, Atlanci wznosili również wiele świątyń oraz posągów boga morza.
  1. Zniszczenie Atlantydy. Środek Thery i Atlantyda zostały zatopione i znalazły się pod powierzchnią wody.

 


Dla nas to miejsce niezwykłe i choć pełne turystów, ma magię


PODWODNY ŚWIAT BUNAKEN
Marzec 4, 2019

BARI – PRAWDZIWA ITALIA
Marzec 6, 2019

Komentarze:

  1. Bardzo fotogeniczne miejsce i przepiękne. A biały i niebieski kolor są też u nas stosowane w podobnym, praktycznym celu. Na wsiach, m.in. w Zalipiu, framugi okien i okiennice malowane były na niebiesko, a niekiedy i wszystkie meble kuchenne 🙂
    Niezaprzeczalnie wygląda to uroczo i bardzo czysto, bez naciapanych reklam.

  2. Basni o zaginionej Atlantydzie oczywiście nie znam, ale Twoje kadry sa pełne słonca, a tego teraz najbardziej mi brak, Pięknie tam, takie posty lubiię, informuja nas,że istnieje zycie poza Polską. 🙂

Dodaj komentarz