Europa,  Malta,  Podróże

KLEJNOTY MALTY – MDINA, RABAT, MOSTA

Malta to przyroda, piękne skaliste wybrzeże, to wspaniałe widoki. Ale to też wyjątkowe miasta. Nie można ich ominąć. Mam tu na myśli pierwszą stolicę wyspy – Mdinę z towarzyszącym jej Rabatem oraz ciekawą Mostę, która ujęła nas dwoma miejscami, ale jakimi…Nie wyobrażam sobie pobytu na Malcie bez spacerów w tych miastach, bez gubienia się w uliczkach, bez wspinania po kretych wieżach kościelnych. To coś wyjątkowego i nie tylko dla miłośników architektury. Te miasta mają w sobie magię, ale jak to z magią bywa – słowa to za mało. Zobaczcie jak tam jest. Wróciliśmy oczarowani. Jedynie chciałabym zmienić czas-mieć go  tam więcej. Reszty bym nie ruszała.

 

Rabat – to tutaj docieramy najpierw. Parkujemy w wyjątkowo dobrym miejscu auto i zaczynamy od jedzenia. Na Malcie wszystko nam smakowało. Kuchnia będąca mieszanką smaków śródziemnomorskich i arabskich cieszy nasze podniebienie. Pisałam wcześniej o doskonałych sałatkach. Tym razem zajadamy się sałatkami z grillowanymi ośmiornicami i łososiem. Ale to co jest najpiękniejsze to widok znad talerza – wprost na piękny kościół św Pawła. Święty Paweł towarzyszy nam na Malcie nieustannie. Tutaj opisywałam kościół w Vallettcie.

Kościół św. Pawła w Rabacie został zbudowany pod koniec XVI wieku na miejscu wczesnochrześcijańskiej kaplicy, nad Grotą św. Pawła, w której apostoł spędził kilka tygodni szerząc tu nową wiarę.

 

Barokowa, trójnawowa świątynia została wzniesiona na planie krzyża łacińskiego i nakryta dwuspadowymi dachami z kopułą. Fasada kościoła jest trójdzielna z trzema portalami. Najwyższa część środkowa została zwieńczona trójkątnym szczytem, a boczne niewielkimi wieżyczkami. Po lewej stronie świątyni znajduje się cmentarz.

 

Wejście do groty znajduje się w budynku po prawej stronie kościoła, oraz z jego wnętrza, z bocznej kaplicy. Gdy zejdziemy do podziemi naszym oczom ukaże się duża grota z kaplicami. Według przekazów było tu również rzymskie więzienie. Wewnątrz znajdują się dawne, wydrążone w miękkiej skale wapiennej katakumby, w których grzebano pierwszych chrześcijan. W grocie znajduje się również tabliczka informująca, że w 1990 roku Jan Paweł II modlił się tu podczas swojej wizyty na Malcie.

W Rabacie znajdują się też dwa podziemne cmentarze, w których chowano zmarłych zarówno w pierwszych wiekach chrześcijaństwa jak i w czasach późniejszych, a w czasie II wojny światowej służyły jako schrony przeciwlotnicze. Kilkadziesiąt metrów od groty znajduje się wejście do katakumb św. Pawła, a około 100 metrów dalej drugie do katakumb św. Agaty.

 

Za bilet do Katakumb i Agata Table oraz do Groty św Pawła płacimy 5 E

Trafiliśmy też do położonego w pobliżu St. Cathaldus Church, w którym też są krypty i katakumby. Opłata co łaska. To mały, kameralny Kościółek. Do katakumb można się dostać po stromych schodach, które prowadzą do sklepienia, gdzie łuk w rogu zdobią zdjęcia gołębi. Te małe katakumby, pochodzące z końca II i III wieku. Groby w katakumbach są pięknymi przykładami zadaszonych grobowców, podczas gdy wiele innych grobów wykutych jest w skałach.

Idziemy spacerem do SIlence Town, czyli Mdiny. Tutaj czeka nas uczta dla oczu i uszu. Dlaczego dla uszu? Bo współcześnie Mdina nazywana jest „cichym miastem”, co spowodowane jest faktem, że teren miasta wyłączony jest z ruchu kołowego z wyjątkiem samochodów dostawczych, pojazdów służb ratunkowych, karawanów pogrzebowych, pojazdów dla nowożeńców i prywatnych samochodów niewielkiej, kilkusetosobowej populacji miasta. Ciche miasto jednak w sezonie turystycznym wcale nie jest ciche, choć zdecydowanie mniej tu hałasu i zgiełku niż w innych miastach.

Postanowiliśmy używać nóg. Nie czekaliśmy na autobusy, a auto zostało dzięki jakimś cudom zaparkowane i niech tam spokojnie na nas czeka. Parkowanie na Malcie nie jest przyjemne. Udaliśmy się w kierunku głównej bramy cichego miasta, po drodze chłonąc wszystko co wokół.

Co krok kościół, lub Pałac. Tutaj Palazzo Xara

 

Idąc wzdłuż murów dotarliśmy do słynnej bramy. Dlaczego słynnej. Otóż bramę tę często oglądali wszyscy miłośnicy serialu „Gra o tron”, gdyż Mdina w pierwszym sezonie zagrała rolę Królewskiej Przystani. To zresztą nie jedyna jej filmowa rola. Słyszeliście na pewno o filmie „Hrabia Monte Christo”. W nim również Mdina się pojawia. Katedra Św. Pawła i jej okolice stały się dla filmowców imitacją Rzymu.

Mdina ma niewielką populację około 250 osób, które mieszkają na 0,9 km 2 , w obrębie murów miejskich. Mdina była najpierw zamieszkana i ufortyfikowana około 700 pne przez Fenicjan i była wówczas nazywana Maleth. Mdina korzysta z dobrej lokalizacji w najwyższym punkcie wyspy , z dala od morza. W czasach Cesarstwa Rzymskiego rzymski gubernator zbudował swój pałac i mówi się, że nawet św. Paweł pozostał tam po rozbiciu statku na Malcie.

Mdina jest jednym z najmniejszych miasteczek na Malcie i zdecydowanie jednym z najbardziej uroczych. Zbudowana w czasach rzymskich była pierwszą stolicą wyspy.

W 1693 roku wyspę nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, które zniszczyło wiele tego architektonicznego barokowego piękna. Po tej katastrofie miasto jednakże odbudowano, wzniesiono tu też nową katedrę świętego Pawła, której projektantem był architekt Lorenzo Gafà.

To Normanie otoczyli miasto gęstymi fortyfikacjami obronnymi, a także poszerzyli fosę wokół Mdiny. Po trzęsieniu ziemi w 1693 r. Pojawiła się potrzeba przeprojektowania części miasta. To wprowadziło barokowe projekty w obrębie miasta, a Rycerze Malty odbudowali katedrę, a także Pałac Arbitrażowy i Palazzo Falzon.

Okazała brama zaprasza do wejścia. Nie każdy jednak wie, że  nie jest oryginalnym wejściem; most został zbudowany później, aby umożliwić wjazd samochodów i ludzi do Mdiny. Oryginalna brama wejściowa stoi około 100 metrów po lewej stronie. Brama pochodzi z 1724 roku i została zaprojektowana przez francuskiego inżyniera Charles’a Francis de Mondiona.

Każdy budynek to zabytek. Głowy bolą od zadzierania do góry. Ale co tam, tu wszystko tak zachwyca, że robimy to mimowolnie.

Przechodząc przez Piazza San Publiju docieramy do Katedry Św Pawła. Bilet do Katedry i do Muzeum kosztuje 10 E

 

Z Katedrą Św. Pawła wiąże się bardzo ciekawa historia. Otóż, została ona zbudowana pod koniec XVII wieku w miejscu domu gubernatora Malty – Publiusza. Gubernator gościł Św. Pawła, gdy ten był rozbitkiem na Malcie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie podania mówiące o tym, że w czasie swojego pobytu na wyspie, św. Paweł został ukąszony przez jadowitego węża i przeżył. Odtąd tubylcy uważali go za boga. Wierzenia te pogłębił fakt, iż św. Paweł miał uzdrowić nie tylko syna gubernatora Publiusza, ale i wielu innych ludzi. Publiusz nawrócił się na chrześcijaństwo i został biskupem – najpierw na Malcie, a potem w Atenach.

Katedrę wzniesiono w latach 1697 – 1702, w miejsce zniszczonej przez trzęsienie ziemi normańskiej świątyni. Nowa budowla spowodowała wprowadzenie szeregu zmian w obrębie samego miasta, gdyż stworzenie obszernego, otwartego placu przed Katedrą Św. Pawła wymagało zlikwidowana kilku domów i ulic.

Najpierw zwiedzamy muzeum

 

Wejdźmy do środka Katedry. W głównym ołtarzu, znajduje się, pochodzący z oryginalnej normańskiej świątyni, monumentalny obraz „Nawrócenie św. Pawła”, autorstwa Mattii Pretiego.

To, na co zdecydowanie warto zwrócić to uwagę to pochodzące ze starego kościoła XIII-wieczne obrazy Madonny z Dzieciątkiem, chrzcielnica czy też drzwi do zakrystii, które pierwotnie były rzeźbione w czarnym dębie . Katedra jest bardzo bogato zdobiona. Nas zachwyciła posadzka. Zresztą wszystko robi ogromne wrażenie.

 

Nie tylko Katedra zasługuje na uwagę. Właściwie na każdym kroku można się zachwycać. Tak też było w przypadku Churche of Annunciation of Our Lady.

Ciekawostka :

Podczas okupacji francuskiej kościół został splądrowany przez Francuzów, gdzie skradziono kosztowności, aby sfinansować wojny Napoleona. Mówi się jednak, że przy jednej szczególnej okazji, gdy Francuzi byli w trakcie kradzieży adamaszku kościoła, niektórzy rebelianci zamknęli drzwi kościoła, a chłopiec podszedł do iglicy, aby włączyć alarm. W rezultacie to wydarzenie wywołało opór przeciwko Francuzom

 

A później w pięknym Pałacu wypiłam maltańskie wino, a na Bastion Square zjedliśmy najwspanialsze lody w cukierni Fior di Latte. Smak ciasteczek i pistacji. Te pierwsze to odkrycie.

 

Wracając powoli do Rabatu, podziwiamy wszystko wokół. Ostatnim Kościołem do jakiego weszliśmy w tym mieście był Ta Giezu – rzymskokatolicki kościół z przylegającym do niego Klasztorem Franciszkanów.

 

Czas na Mostę.

 

W Mosta znajduje się kościół-rotunda pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP, ufundowany przez mieszkańców, którzy także fizycznie pracowali przy budowie. Świątynia wzniesiona w latach 1833–1860 ma neoklasycystyczny portal wzorowany na rzymskim Panteonie. Potężna kopuła – czwarta co do wielkości w Europie, po bazylice św. Piotra, katedrze św. Pawła w Londynie i kościele farnym na Gozo – ma zewnętrzną średnicę 54 m i wysokość ponad 60 m. Obiekt zbudowano z wapienia prawie bez zaprawy murarskiej.

Wejście 5 E. Obejmuje wejście na Rotundę, co jest fantastycznym przeżyciem,  muzeum bomby i Katakumby.

Widok z góry

Panorama z dachu

i przepiękne schody, którymi wspinaliśmy się na sam szczyt

I już jesteśmy na dole i możemy podziwiać rozmach

 

No właśnie o co chodzi z tą bombą? Otóż, w  zakrystii leży replika niemieckiej bomby, która 9 kwietnia 1942 roku w czasie ataków lotniczych podczas oblężenia Malty przebiła kopułę. Nie eksplodowała jednak i nie zraniła nikogo z wiernych, co uznawane jest za cud.

Czas na Katakumby

 

Po zwiedzeniu Kościoła, usiedliśmy w knajpce by napić się kawy. Widok na kościół sprawił, że kawa smakowała lepiej. Na Malcie mieliśmy czas na intensywne zwiedzanie i na odpoczynek, na chwilę refleksji. Ta wyspa jest bardzo pozytywna.

 

Jest jeszcze jedno miejsce w Moście,  a właściwie w Naxxar które bardzo polecamy – Palazzo Parisio. Wstęp do tanich nie należy – 15E. Ale komnaty są tak piękne, a ogrody tak cudowne, że naprawdę warto. Określany jest słowami : „Barokowy styl… śródziemnomorskie kolory… sezonowa apelacja” Wspaniałe ogrodzone murem ogrody Palazzo Parisio, , należą do najlepszych na Malcie i są jedynymi prywatnymi ogrodami dostępnymi dla publiczności. Architektura  pałacu składa się ze skromnej secesyjnej przedniej i tylnej fasady oraz sycylijskiego barokowego wnętrza.

 

Nigdzie nie spieszyliśmy się. Zwiedzaliśmy Pałac i ogrody  w bardzo przyjemnym tempie. Naprawdę warto się tutaj zatrzymać.

A teraz zapraszam do środka

Przepiękne miejsce


Gdy tego dnia dotarliśmy do hotelu zjedliśmy typowe maltańskie przysmaki: maltańską sałatkę i Bragioli – czyli roladę wołową z wieprzowiną, czosnkiem, serem, cebulą, jajkiem i kolendrą. A wszystko w pysznym sosie..

Cudowne zakończenie wspaniałego dnia.

komentarzy 7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.