MARBLE MOUNTAN – TAJEMNICE I LEGENDY

W Da Nang koncentrujemy się na Marble Mountan. Góry Marmurowe to zbiór pięciu wzgórz zbudowanych z wapienia i marmuru. Z Marble Mountan związana jest oczywiście legenda. Wietnamczycy chyba lubią legendy. Według niej smok wynurzył się z wody na plaży Non Nuoc i położył jajko. Tysiąc dni i tysiąc nocy minęło, zanim jajo się wykluło, i wyszła piękna dziewczyna. Fragmenty skorupy pozostawiono na plaży i ostatecznie wyrosły w pięć mistycznych Gór Marmurowych.

Marble Mountan to dobrze znane miejsce pielgrzymek ze szczytami, jaskiniami, tunelami i świątyniami. Każda z pięciu gór nosi swoją nazwę: metal, drewno, woda, ogień i ziemia.

Góry Marmurowe położone są na terenie wioski Non Nuoc. Słynie ona z licznych warsztatów rzemieślniczych, w których powstają naprawdę imponujące rzeźby z marmuru o przeróżnych formach i wielkościach. W przeszłości jako materiał do tworzenia służyły skały uzyskiwane bezpośrednio z Gór Marmurowych. Obecnie jest to zabronione.

Mogliśmy podziwiać ogromne rzeźby kierując się do windy. Bo można wejść na górę lub wjechać windą za 15 tys VND. Wstęp do parku 40 tys VND. Godziny otwarcia : codziennie 07:00 – 17:30

Wybraliśmy windę, która sama w sobie stanowiła atrakcję i od razu gubimy się w labiryntach ścieżek prowadzących do jaskiń i świątyń.

A to droga do wspinania się na nogach, co z pewnością wybralibyśmy mając więcej czasu.

Widoki od samego początku sa bardzo ciekawe. Poniżej możecie zobaczyć na mapce, jak wygląda cała ta wspaniała enklawa świątyń, jaskiń, gór – pełna legend, tajemnic, historii.

Niektóre Pagody widać było jużz z niższych pięter

A widok ostańców był zachwycający

 

Można tu spędzić cały dzień, tak spacerując i podziwiając widoki. Jest gdzie usiąść i można zjeść – jak to na Wietnam przystało. To miejsce bardzo nam się podobało. Czułam się trochę jak dziecko na ścieżce zdrowia – bo zarówno mogłam zadbać o kondycję fizyczną, jak i wyciszyć się w pięknych zaułkach przy świątyniach i zachwycić jaskiniami. Bo my zawsze się zachwycamy jaskiniami. Z jakiegoś powodu naturalne formacje skalne, powstające setki lat w tak, dzień po dniu, godzina po godzinie, kropla za kroplą wzbudzają w nas podziw i niedowierzanie, w moc natury.

 no i troche poszaleliśmy…jak dzieci w Parku Niespodzianek

 

Jaskinie w tych górach skrywają wiele tajemnic i niezłą historię. Są tu dziury po kulach, z których żołnierze wietnamscy szpiegowali żołnierzy amerykańskich relaksujących się na plaży My Khe i są budynki stojące w jaskiniach i grotach. Istnieją również buddyjskie sanktuaria i miejsca kultu.

Najwyższą i najbardziej znaną z Marble Mountain jest  Thuy Son, którą możemy podziwiać gdy, krok za krokiem wdrapiemy się w górę po 156  schodach.

Spacerując, po drodze ukazują nam się świątynie buddyjskie i hinduskie Tam Thai, Tu Tam i Linh Ung oraz pagoda Pho Dong, duży Buddha, a także liczne jaskinie. Znajdują się w nich rzeźby i płaskorzeźby przedstawiające sceny religijne wykute w marmurze.

Zapierają nam dech piękne, panoramiczne widoki, na całą okolice i pozostałe wzgórza z górami i morzem w tle. Na górę wchodzi się jedną stroną, a schodzi drugą. Mówi się, że jedna z nich jest drogą do nieba, a druga do piekła.

 

Cała okolica jest bajeczna.

A ta brama to jest coś mistycznego

i te widoki z góry…ten obraz, który na zawsze zostaje w głowie

 

Marble Mountains, czyli wzgórza pięciu żywiołów, w których niebo i piekło się spotykają – są na pewno pięknym miejscem wartym zobaczenia.

Mając świadomość, że czasu nie będziemy mieć tu zbyt wiele, musieliśmy podjąć decyzję –  co w Da Nang zobaczyć, a co odpuścić. I spacerując po Marble Mountains czułam, że wybór był właściwy, choć muszę przyznać, że wróciłabym do Da Nang – dziś wiem, że to miasto jest warte kilku dni tam spędzonych.

Poza tym wybudowano tutaj piękne mosty, które są ozdobą miasta. Dragon Bridge, Tran Thi Ly Bridge, czy Han River Bridge olśniewają zwłaszcza wieczorową i nocna porą – widzieliśmy je w ciągu dnia, więc mam pretekst by tam wrócić

 

Czujemy niedosyt, Dobrze, bo to stan Przyszłosci.

Wojtek. Szukaj biletów

 

 

 

 

 


HUE – CESARSKIE MIASTO
Październik 8, 2019

Komentarze:

  1. Cóż za niesamowite miejsca, aż dech zapiera. I te fascynujące zdjęcia. Przeżycia pewnie nie do opisania. Super, że dzielicie się swoimi wrażeniami z podróży. 🙂

  2. Ludzie, którzy kochają podróże często kochają życie w wielu jego odsłonach. To widać, kiedy czytam blogi o podróżach. Przeniosłam się na moment w zupełnie inne klimaty i jestem w niebo wzięta. Piękne pagody, które dorównują kunsztem formacjom skalnym. Nie wiadomo kogo bardziej podziwiać budowniczych czy naturę… Tak sobie teraz pomyślałam, że sztuka idzie w parze z duchem, który w swoisty sposób przemawia tak, a nie inaczej w tym, a nie w innym miejscu. Rzeźby zwierząt o ludzkiej mimice trochę prowokują pytanie. Czy lew w naturze się uśmiecha!
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz