BALIEM – DOLINA POMARAŃCZOWEGO UŚMIECHU

Pod nami gęsta zieleń poprzecinana wstęgami brunatnych rzek, wijących się niczym wąż…. Samolot zniża się coraz bardziej, a my z zapartych tchem patrzymy na porośnięte gąszczem góry. Widok elektryzuje. Odczuwam lekki strach, ale taki przyjemny, pomieszany z ekscytacją, że już za chwilę będę chodziła po tej ziemi, brodziła w tej wstędze wód. W głowie co jakiś czas mieszają się pytania -Co mnie tam czeka? Czy sobie poradzimy?

Czytaj