Ameryka,  Kolumbia

BOCAGRANDE – NOWOCZESNE OBLICZE CARTAGENY

Bocagrande to bez wątpienia nowoczesne oblicze Cartageny de Indias, miejsca, gdzie naturalne piękno spotyka się z miejską innowacją. Oferta plaż, luksusowych noclegów, urozmaiconej kuchni i tętniącego życiem nocnego życia sprawia, że ​​ta dzielnica jest obowiązkowym punktem programu dla każdego

Niezależnie od tego, czy chcesz zrelaksować się w karaibskim słońcu, wybrać się na luksusowe zakupy, czy zjeść wykwintną kolację, Bocagrande ma coś dla każdego.

Odwiedzenie Bocagrande to poznanie współczesnej strony Cartageny – miasta, które nie tylko szczyci się swoją historyczną przeszłością, ale także z entuzjazmem patrzy w przyszłość.

Docieramy tutaj autobusem z Santa Marta. Dworzec w Cartagenie jest oddalony zarówno od Starego Miasta, jak i nowoczesnej dzielnicy, w której mamy pierwszy nocleg. Pobyt w Cartagenie podzieliliśmy na dwie miejscówki i uważamy to za doskonałe rozwiązanie. Dzięki temu doświadczyliśmy więcej przy jednoczesnym niewielkim wysiłku logistycznym.

Jedziemy długim Malecon i z daleka widać strzeliste, nowoczesne budowle – symbol Bocagrande.

Promenada, znana jako „El Malecón”, to idealne miejsce na spacery i relaks z widokiem na Morze Karaibskie. Wieczorem Malecón ożywa dzięki ulicznym sprzedawcom oferującym typowe jedzenie, napoje, tworząc żywą atmosferę.

Bocagrande słynie w Cartagenie z jednych z najważniejszych hoteli w mieście. Jest to jedna z najdroższych dzielnic w kraju i najdroższa oraz najbardziej ekskluzywna w całym regionie. Wybraliśmy hotel Holiday Inn, który jest bardzo dobrze usytułowany – blisko plaży, sklepów, knajpek i agencji turystycznych, w których można kupić dowolną wycieczkę.

Widok z pokoju hotelowego był wspaniały, a sam hotel również bardzo przypadł nam do gustu. Zarówno pokój, basen i inne udogodnienia spełniały nasze oczekiwania

Dzielnica została zaprojektowana zgodnie ze standardami światowymi, takimi jak strefy mieszkalne o ograniczonym dostępie oraz oddzielna oczyszczalnia ścieków. Znajduje się na półwyspie, tuż na południe od historycznego miasta otoczonego murami. Nazwa dzielnicy pochodzi od ujścia dużego kanału wodnego, znajdującego się między El Laguito, a wyspą Tierra Bomba na południu.

Bocagrande słynie z długich, ładnych plaż, choć ktoś może powiedzieć ….ale przecież to nie jest biały piasek jak z pocztówek. No nie jest. Ale to co u nas zaplusowało to zejście do morza, fale dzieki którym kąpiel była taka jak lubimy, mnóstwo sprzedawców i kobiet w tradycyjnych strojach – co dodawało kolorytu i podkręcało atmosferę. Tutaj cały czas się coś dzieje. Bardzo dobrze nam tam było.

Towarzystwo wysokich budynków, wśród których dominowały hotele sprawiało, że czuliśmy się jak w Acapulco.

Gdy zapadał zmrok, budynki odbijały promienie zachodzącego słońca stając się jeszcze bardziej fotogeniczne.

Ale najpiękniejszy spektakl odbywał się na plaży. Zawsze uważaliśmy i uważamy, że niewiele jest miejsc w których są tak piękne zachody słońca jak w Polsce – tutaj też nam skradły serducho.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *