TANA TORAJA – JEDYNA W SWOIM RODZAJU

Wyprawy do Indonezji są dla nas najwspanialsze. Uwielbiam ten wyspiarski kraj, uwielbiam poznawać wyspę za wyspą. Nie ma dwóch takich samych, nawet o podobieństwo trudno. Sulawesi wręcz nie mogliśmy się doczekać. Marzyliśmy o zwiedzeniu tej wyspy od południa po północ. W szczególności przyciągała nas Tana Toraja. Kraina jedyna w swoim rodzaju. Wyjątkowa. Kraina śmierci – tak bym ją nazwała. Tutaj żyje się dla pogrzebów i całe życie składa się pieniądze na pogrzeby. Przy tym wszystkim kraina piękna i niezwykle malownicza. Kraina wyjątkowej architektury. Ale nade wszystko – bardzo dobrych ludzi.

Czytaj



ST. VINCENT – CZARNA PERŁA KARAIBÓW

Pleneru do filmu Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły szukano na wszystkich wyspach Morza Karaibskiego. Wybór padł na St. Vincent – ponieważ jej dzikość uznano za bezkonkurencyjną. Nie naruszona wielką infrastrukturą hotelową, wydaje się być zupełnie naturalną wyspą, będącą punktem wyjazdu do licznych rajów Grenadinami zwanych.

Czytaj



GRENADA – NATURA BEZ KOMERCJI

Karaiby…cudowne miejsce na mapie świata. Ta muzyka i ten luz…to hedonistyczne podejście do życia. A z czego się wzięło? Z natury. Tak ci ludzie tu mieszkający przeżywali wiele. Cierpieli bardzo. My Polacy też. Ale jakoś inaczej się z tym rozprawiliśmy. A może jeszcze nie. A może taka natura właśnie. Każdy jednak człowiek potrzebuje radości i szczęścia, cudownych chwil i beztroski. Przecież mamy jedno życie. I na Karaibach właśnie wiedzą co z nim zrobić. Bawią się, tańczą na ulicy, stroją na kolorowo jakby chcieli krzyczeć tą radością.

Czytaj



TRYNIDAD BEZ TOBAGO

A miałam nie schodzić ze statku. Miałam się pobyczyć przy basenie z drinkiem w ręku… Gdy przygotowywałam się do rejsu, Trynidad i Tobago nie zachwyciły mnie. Wręcz uznałam, że niczego tam ciekawego nie ma. Bardzo bym żałowała nie dając szansy tej wyspie. A dlaczego? Zobaczcie sami. Po tej wycieczce Trynidad zawędrował wysoko w naszym rankingu Małych Antyli.

Czytaj



BARBADOS – RAJ MALOWANY TURKUSEM

Barbados to wyspa jak ze snów. Nawet nie wiem czy i co pisać w tym poście. Nie sądzę by zdjęcia wymagały komentarza. To była moja wyspa marzeń. To dla niej tu przyleciałam. To ten punkcik na mapie był moim celem i największą niespodzianką. Czasami w przypadku takiego oczekiwania można się rozczarować, ale nie Barbadosem.

Czytaj



SAINT LUCIA – WYSPA DWÓCH GÓR

 

To ONE – majestatyczne, górujące…dumnie prezentują się na fladze.  Les Pionts – to stożki wulkaniczne powstałe z zastygłej magmy. Stanowią one wyjątkowy element krajobrazu wyspy, a ich wizerunek występuje także na fladze kraju. Pinoty to symbol wyspy. Rzeczywiście wyglądają bardzo malowniczo i to z różnych perspektyw. Cała wyspa jest niezwykle fotogeniczna i różnorodna. Są tu piękne zatoki, plaże, lasy, wulkany, malownicze miasteczka.

Czytaj



GWADELUPA – WYSPA PACHNĄCA ZIELENIĄ

Gwadelupa to wyspa magiczna. Zrobiła na nas największe wrażenie. To taka miłość od pierwszego wejrzenia. Można zobaczyć tu lasy, pola, plaże z białym, pomarańczowym i czarnym piaskiem, łagodne i bardzo strome wybrzeża. Wyspa jest podzielona  kanałem na Basse-terre i Grande –terre. Obie części bardzo różnią się od siebie. Wyspa jest dość spora. Aby ją zwiedzić trzeba przynajmniej kilku dni. Byliśmy zarówno w pierwszej, jak i drugiej części, ale czujemy absolutny niedosyt.

Czytaj



CUDOWNA MARTYNIKA W 3 DNI

Przygotowując się do wyjazdu i studiując mapę google, nie spodziewałam się po Martynice czegoś nadzwyczajnego. Właściwie zaznaczyłam tylko kilka punktów trasy, cały czas zastanawiając się – co ja tam będę robiła. Bierny urlop to nie dla mnie. Od razu uprzedzę – nadzieje na nudę okazały się płonne. Martynika bardzo przypadła nam do gustu. To soczyście zielona, górzysta wyspa pochodzenia wulkanicznego, będąca terytorium zamorskim Francji. Dla nas była miejscem, z którego udaliśmy się na rejs, ale i przystanią, w której chcieliśmy odpocząć po trudach końca roku.

Czytaj



PETERSBURG – FORMA I TREŚĆ

Zawsze marzyłam o białych nocach w Petersburgu. Chyba zawsze. Bo odkąd sięgam pamięcią. Petersburg to przepiękne miasto. Miasto tak bogate i zachwycające na każdym kroku, że chyba nie sposób spacerować po nim obojętnie. Zachłysnęliśmy się nim, jego historią, przepychem, ale i prostym, smacznym jedzeniem. Chcieliśmy doświadczyć wszystkiego i zajrzeć w każdy zakątek. To dlatego poznawaliśmy je i w dzień, i w nocy, i z lądu, i z wody. Będąc w Petersburgu nie można nie pojechać do Peterhofu i Carskiego Sioła. Nie powinno się odpuścić baletu Jezioro Łabędzie w Ermitażu. Chyba krócej będzie gdy napiszę, że w Petersburgu warto wiele. Czytaj



TAJLANDIA – Z WYSPY NA WYSPĘ

Siedzieć w jednym miejscu? W życiu! Zwłaszcza gdy okolica wręcz krzyczy – zobacz jaka jestem piękna i różnorodna!!! Czyż można sobie wyobrazić w Tajlandii lepszą bazę wypadową niż skromne wybrzeże Ao Nang? Pewnie można, bo Tajlandia jest przepiękna, ale na pierwszy raz my właśnie na tę zdecydowaliśmy się i chyba dzięki niej właśnie aż tyle zobaczyliśmy w ciągu zaledwie kilku dni

Czytaj