Europa,  Grecja,  Korfu

PÓŁNOCNE ZJAWISKA KORFU

Na północnym wybrzeżu Korfu jest co podziwiać. Tutaj też znajdziemy kilka miejsc, które mogłyby konkurować pocztówkowym Porto Timoni. Zresztą …myślę, że mogłyby konkurować z pięknymi obrazkami z innych wysp. Nasz zachwyt wyspą z każdym dniem tylko sie potęgował, a każda jazda autem dostarczała kolejnych mocnych wrażeń. Jeśli ktoś lubi naturę, przyrodę i jest otwarty na nowe to Korfu z pewnością zachwyci.


Cape Drastis

Nie, tego absolutnie nie wolno pominąć. Dla tych którzy lubią fotografię, podpowiem, że lepsze oświetlenie jest w południe i później, tak więc wizyta nie musi oznaczać zrywania się wczesnym rankiem. Warto przyjrzeć się dokładnie tej niesamowitej formacji skalnej. Przylądek tworzą wysokie białe klify wyrastające z wody mieniącej się różnymi odcieniami błękitu i turkusu. Z wody wyłaniają się też skaliste wysepki, a w głębi klifu widać piaszczystą plażę.

Cape Dratis więc możemy podziwiać z góry i widok jest naprawdę spektakularny, ale również  z dołu, skąd odbywają się rejsy małą łódeczką. Warto sobie to w taki właśnie sposób urozmaicić. Aby się dostać do maleńkiej rodzinnej przystani można zjechać na sam dół nie przerażając się szutrem. Zapewniam można wyjechać i zjechać nawet autem klasy A.

Czy warto popłynąć łódką by zobaczyć te cudne formacje skalne z innej strony? Jasne. Bilet 13e, trwa to jakieś 30 minut, ale jak inaczej obejrzeć te fenomenalne klify i urwiska jeśli nie od strony morza w takiej łódeczce – łupince? Można też poleniuchować, bo jest kilka leżaków, lub jeśli ktoś woli może się położyć na skałach. Popływać też oczywiście można jeśli ktoś lubi morsować.

Kanał Miłości

Kanał miłości to formacja skalna niedaleko centrum Sidari. Legenda głosi, że zakochana para chcąca być razem na zawsze, powinna ten kanał przepłynąć. No to przepłynęliśmy kilka razy. Skały są faktycznie urokliwe. Zanim oddaliśmy się kojącym w taką pogodę kąpielom, obeszliśmy kanał z różnych stron.

Kassiopi

To niewielka wioska rybacka w zachodnio-północnej części Korfu, która podobnie jak Angelokastro może pochwalić się jednym z trzech zamków bizantyjskich. Ich historia sięga XI wieku, ale mówi się też, że zamki mogły być znacznie starsze! Ale nie zamek nas tutaj przygnał, lecz piękne plaże, chyba jedne z ładniejszych – a szczególnie – Mpataria beach. W ogóle plaże tutaj podbiły nasze serca. Kamieniste co prawda, ale może dzięki temu kolor wody był zjawiskowy – piękniejszy niż na Karaibach.

Widok na miasteczko portowe z licznych knajpek też jest przeuroczy i warto się na chwilę tutaj zatrzymać. Wypiliśmy to co lubimy i dowiedzieliśmy się, że nasz syn zdał egzamin na prawo jazdy – tak więc radości i świętowania było sporo.

7th Heaven Cafe

Plaża Logas beach i spacer po szklanym niebie

7th Heaven Cafe – to chyba najbardziej znana i oblegana knajpa, z której można podziwiać zachód słońca, a przez szklany podest sięgać wzrokiem aż do Logas Beach. Tę plażę mieliśmy okazję oglądać również od morskiej strony podczas rejsu z Cape Drastis. Widoki są naprawdę super i pewnie żałowałabym gdybym tutaj nie wpadła na chwilę. Jedzenie i napoje nie są aż tak drogie jak sugerują niektóre opisy w internecie, więc śmiało i na kolację tu można zajrzeć.

Przepiękny zachód słońca zrobił nam sporą niespodziankę. Naprawdę nie było takiego miejsca na tej wyspie, które nie byłoby dla nas zachwycające. Wiem, że to brzmi wręcz nieprawdopodobnie ale to szczera prawda. Korfu pokonało kilka innych wysp greckich które zwiedziliśmy w swoim życiu, ale czy jest nr 1? 🙂 Na to Wam nie odpowiem

komentarzy 9

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.