Europa,  Podróże,  Polska

PAŁAC MARIANNY ORAŃSKIEJ – KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

Szukając ciekawych miejsc do zwiedzenia na Dolnym Śląsku, trafiłam na Pałac Marianny Orańskiej. Już na zdjęciach budowla mnie zachwyciła. Jest to także podobno jedyna budowla na świecie, w której znajdziemy elementy architektury mauretańskiej, willi włoskich, zamków szkockich, angielskich, a cztery wieże stylizowane są na wieże zamku księcia Brzetysława II – według przekazów historycznych stał on w Kamieńcu Ząbkowickim w średniowieczu. Szerokie schody prowadzące do zamku są typowe dla architektury romantycznej. Cechą charakterystyczną obiektu jest symetria. A ja ją uwielbiam.

Zanim dotrzemy do zamku, przechadzamy się po parku, który go otula. Zwiedzamy 1,5 h z przewodniczką, która okazuje się być bardzo wesołą osobą, mającą wiele do opowiedzenia zarówno o samej Mariannie, jak i o historii zamku.

 Marianna Orańska była córką króla Holandii, Wilhelma I. W 1830 roku poślubiła księcia Albrechta von Hohenzollerna, otrzymując w wianie rozległe dobra wraz z Kamieńcem Ząbkowickim. Kazała tutaj zbudować pałac, przypominający angielskie zamki. Liczne romanse męża spowodowały rozpad małżeństwa a księżna, zaszła w ciążę z koniuszym, co wywołało skandal i doprowadziło do rozwodu. Sąd Pruski, orzekając o rozwodzie z winy księżnej, zakazał Mariannie przebywania na terenie państwa dłużej niż 24 godziny. Jak Marianna sobie z tym poradziła? Marianna obeszła ten zakaz kupując posiadłość w pobliskiej Bilej Vodzie, skąd nadzorowała dalsze prace nad Pałacem, który przekazała zaś swemu synowi Fryderykowi Wilhelmowi Albrechtowi. Marianna Orańska umarła w 1883 roku. Jej potomkowie rezydowali w pałacu do 1945 roku, kiedy musieli uciekać przed Armią Czerwoną, pozostawiając wszystkie dobra.

Zwiedzanie zaczynamy od ogrodu.

Mnie fascynują sklepienia i wszystko to co jest na zewnątrz Pałacu.

Budowa pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim rozpoczęła się w 1838 roku. Wtedy po raz pierwszy miejsce to odwiedziła Marianna. Odziedziczyła te ziemie po swej matce i postanowiła tu wybudować letnią rezydencję. Budowniczymi pałacu zostali Karl Schinkel oraz młodziutki Ferdynand Martius. W 1872 roku w parku pałacowym stanęła figura bogini zwycięstwa – Nike, co oznaczało oficjalne zakończenie budowy pałacu. Wysoka na 14 metrów figura była widoczna z daleka, dziś niestety już nie istnieje.  Koszty konstrukcji wyniosły równowartość trzech ton złota

Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili w nim magazyn przejściowy dla zwożonych z całego Śląska dzieł sztuki. Po 1945 roku wyposażenie pałacu zostało wywiezione bądź zdewastowane, w lutym 1946 cały kompleks spłonął, podpalony przez żołnierzy radzieckich. Część marmurów z pałacu użyto przy budowie Sali Kongresowej w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. Kolejne powojenne lata także dla kompleksu nie były łaskawsze. Dzieła zniszczenia dopełnili okoliczni mieszkańcy, szabrując z pałacu co tylko się da.

Co prawda prace restauratorskie są w toku, jednak nie sposób odnieść wrażenia, że na zewnątrz prezentuje się o niebo lepiej. W środku właściwie nie ma co oglądać, ale używając swojej wyobraźni…można się przenieść do tamtych czasów. Pomagają w tym rodzinne fotografie

No i proszę, jaka piękna ta nasza kraina. Naprawdę jest co zwiedzać i czym oko nacieszyć.

Jeśli nie przepadacie za tłumami to polecam jechać na tyle wcześnie by zwiedzać z pierwszą grupą. Zwiedzanie pałacu z przewodnikiem rozpoczyna się co godzinę od 10 do 17.

Bilety do nabycia 15 minut przed pełną godziną, w Punkcie Informacji Turystycznej (Czerwony Kościólek) lub w pałacowej kawiarni.

Kasy biletowe czynne są od 9.30 do 17.00.

komentarze 3

Skomentuj skucińska art Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *