Europa,  Podróże,  Włochy

LECCE – TOP 17 PLUS TURKUSOWE OKOLICE

Wyobraźcie sobie połączenie bogatego barokowego stylu architektonicznego i wąskich uliczek południa Włoch. Zdobione ornamenty budynków i maleńkie podwórka, w których niby przypadkowo postawione zostały donice z kwiatami tworząc urocze kompozycje. Nie mogłam oderwać oczu od wszystkiego tego co mnie otaczało w tym mieście. Ze względu na bogate barokowe zabytki architektoniczne znalezione w mieście, Lecce jest powszechnie nazywane „ Florencją Południa”, myślę jedna, że Florencja mogłaby pozazdrościć Lecce urody.

Jak się dostać do Lecce z Alberobello?

Najpierw autobusem z przystanku przy stacji benzynowej w Alberobello. Bilet 1,10 E do Martina Franca. Autobus zatrzymuje się przy stacji kolejowej, z której jedziemy pociągiem bezpośrednio do Lecce. Bilet kosztuje 7,80 E. Niestety ze stacji w Lecce trzeba troszkę dojść do centrum, ale my jesteśmy tak pozytywnie zakręceni i już nie możemy się doczekać tego co nas dzisiaj czeka, że droga mija nam bardzo szybko. Bez większego problemu, choć kręcąc się nieco w koło dotarliśmy do naszego apartamentu – znowu muszę przyznać – świetnie zlokalizowanego. Pokój nie był jeszcze gotowy, ale już na nas czekał właściciel i wszystko dokładnie objaśniał. Był przemiły i bardzo się starał, a my już przebieraliśmy nogami bo przecież za chwilę mamy autobus do wymarzonej Grotta del Poezia.

Grotta del Poezia

No przecież nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności, pominąć tak uroczego miejsca będąc tak blisko. Jak się tam najprościej dostać? Autobusem 101 z Lecce, ale nie liczcie na rozkłady jazdy na przystankach. Zresztą po co? I tak by wprowadzały w błąd. Trzeba usiąść i po prostu czekać. Gdy dojedzie to będzie. W końcu się pojawia i za 6,40 E docieramy po godzinie do celu.

Grota jest wspaniała, woda doskonała i mogłabym z niej w ogóle nie wychodzić. Z każdej strony jest ślicznie – z góry i z wnętrza groty również.

Będąc tutaj warto podjechać do plaż, bo są to naprawdę śliczne zatoki z turkusową wodą, ciepłą i krystaliczną. Cudowne jest to wybrzeże.

Miejscowość jest typowo wypoczynkowa, ale nie w tym nadmorskim stylu, gdzie mnóstwo turystów i hoteli, pensjonatów. Tutaj jest inaczej – cicho, spokojnie, widać, że to włosi mają tutaj swoje domy letniskowe. To nie kurort.  To miasteczko z jednym sklepem i wspaniałymi plażami otoczonymi skałami.

Wyskoczenie do tego miejsca, mimo dość napiętego planu i ograniczonego czasu było bardzo dobrym pomysłem. Schłodzeni krystaliczną wodą, byliśmy gotowi na kolejne podboje.


Po powrocie do Lecce z niecierpliwością i ciekawością pobiegliśmy zwiedzać i podziwiać. Tylko najpierw musieliśmy trafić do apartamentu. Proste, gdy się ma mapę, telefon lub chociażby adres. Mapa i adres zostały w pokoju, a telefony padły, jakby się ich baterie umówiły ze sobą. Ale chyba szczęście nas nie opuszcza – skręcamy w uliczkę i oto nasze drzwi. Jeszcze nie dowierzając włożyłam klucz w drzwi modląc się w duchu, żeby to było to i…było. Klucz pasuje, a chłód apartamentu sprawia, że od razu odzyskujemy siły i mamy ochotę na więcej.

Oto nasz apartament

A gdy wyszliśmy z niego już zapadał zmrok. Taka uliczka prowadziła do naszego mieszkania.

Zatem czas na najważniejsze miejsca w Lecce. Będzie to fotorelacja Dzień i Noc

Do serca Lecce prowadzą  trzy bramy miasta Brama Napoli (Porta Napoli), Brama św. Błażeja (Porta San Biagio) oraz Brama Rudiae ( Porta Rudiae). Każde miejsce w Lecce jest warte zobaczenia.

1. Idziemy zatem w „miasto” i od razu wpadamy na San Matteo, a zaraz obok mężczyzna gra na ulicy na pianinie. Przepadłam. Jak tu pięknie. San Matteo : ten kościół został zbudowany w 1667 roku. Ma typowy barokowy styl. Warto zwrócić uwagę na niezwykle ozdobiony ołtarz Jezusa wewnątrz świątyni. Ma dwie kolumny na fasadzie, z których tylko jedna jest ozdobiona, choć tylko częściowo. Według lokalnej legendy zazdrosny diabeł zabił rzeźbiarza, zanim mógł dokończyć dzieło.

Spacer od placu do placu. Jak tu pięknie nocą.

A teraz zobaczymy jak San Matteo prezentuje się w dzień i wewnątrz.

 

2. Idąc dalej podziwiamy Santa Chiara – Kościół został zbudowany w latach 1429–1438, przebudowany w 1687 r. Jest przepiekna i robi na nas ogromne wrażenie, chyba nawet większe w dzień niż nocą, a największe , gdy przekraczamy jej próg.

Nocą

W dzień

Wewnątrz

3. Już jest ciemno, kiedy po raz pierwszy odnajdujemy niewielki Teatr Rzymski. Jest w centrum miasta, lekko schowany, ukryty za kratami. Wydaje się być opuszczony i zapomniany. Dla nas jednak wyjątkowy, chyba nawet bardziej niż ten główny w sercu miasta.

Noc

Dzień

4. Amfiteatr Rzymski – jego ruiny położone są tuż przy słynnym placu Piazza Sant’Oronzo. Według historyków, obiekt był w stanie pomieścić 25 tysięcy widzów, a jego początki sięgają I wieku naszej ery. Na uwagę zasluguje sam Plac.

5. Kościół Santa Maria della Grazie – Kościół Matki Bożej Łaskawej. Kościół został wzniesiony po odkryciu fresku Madonny, datowanego na XIV wiek. Wnętrze z pojedynczą łacińską salą krzyżową nakrywa okazały sufit z orzecha włoskiego. Kościół jest oczywiście barokowy i znajduje się na centralnym placu Piazza Sant’Oronzo, przed rzymskim amfiteatrem.

6. Santa Irene – to kolejna perełka miasta. ostał wybudowany w latach 1591–1639 dla Teatyn i poświęcony patronowi miasta. Kościół znajduje się niedaleko Duomo i Bazyliki Santa Croce w centrum miasta Lecce. Na fasadzie kościoła znajduje się figura świętej Ireny wyrzeźbiona na początku XVIII wieku. Nad tym posągiem znajduje się emblemat Lecce – wilk i dąb. W kościele jest kilka pięknych ołtarzy. Szczególnie duży ołtarz poświęcony Świętemu Kajetanowi.

Noc

Dzień

Wewnątrz

7. Jak każde szanujące się miasto we Włoszech, i Lecce ma swoją Duomo. Przepięknie się prezentuje nocą. Katedra w Lecce : kościół został pierwotnie zbudowany w 1144 r., Przebudowany w 1230 r., A następnie całkowicie odrestaurowany w latach 1659–70 przez Giuseppe Zimbalo , który również zbudował pięciopiętrową 70-metrową dzwonnicę z ośmiokątną loggią. Centralnym miejscem w mieście jest właśnie Plac Katedralny – Piazza del Duomo, i Katedra . Zbudowany został na planie zbliżonym do kwadratu i jest placem zamkniętym. Ciekawym szczegółem architektonicznym jest wejście do katedry. Z zewnątrz widać piękną fasadę i na pierwszy rzut oka wydaje się, że do kościoła wchodzi się przez główne wejście od przodu ale wejście jest z boku katedry.

Plac nocą

Dzień

 

W Duomo zwiedzamy Seminario Museo i kościółek Capella del Seminario.

Ale najpierw śliczny placy prowadzący do nich.

Muzeum

i Kaplica

8. Kierując się Via Giuseppe Palmieri mijamy Piazzetta Panzera podziwiając Palazzo Falconieri. Robimy tutaj krótki odpoczynek z widokiem na Fiata 500 w pierwszej wersji, który jest chyba częściej fotografowany niż katedra.

9. Spacer takimi  uliczkami zawsze jest przyjemny. Wkoło piękne zabytki i urocze knajpki. Docieramy do kościoła Santa Maria delle Porta. Pierwotnie był to mały kościół za murami miasta poświęcony „Maryi, która znajduje Jezusa, aby kłócić się z Doktorami w świątyni”

Ma charakterystyczną kopułę

10. Obok Kościoła dumnie stoi główna brama miasta – Porta Napoli, która została wzniesiona w 1548 r. z okazji wizyty stanowej Charlesa V. Wzorowana jest na Łuku Triumfalnym, zwieńczona szpiczastym frontonem. Chwila przerwy, lądowanie akumulatorów. Lecce ma tyle pięknych miejsc, placów, zabytków, ze choć wszystkie są w obszarze Starego Miasta, to można się zmęczyć. Lecce to miasto na kilka dni.

11. Obelisco – Na przeciwko Porta Napoli , jednego z najstarszych i najbardziej prestiżowych wejść w mieście Lecce , między Aleją Uniwersytecką a Via Taranto, stoi majestatyczny Obelisk. Na podstawie projektu Luigiego Cipolli budowla została zbudowana w 1822 r. Przez rzeźbiarza Vito Carluccio z Muro Leccese, z okazji wizyty Ferdynanda I z Bourbon, władcy dwóch Sycylii. Konstrukcja jest w całości zbudowana z kamienia Lecce i ma około dziesięciu metrów wysokości, spoczywając na dużej schodkowej podstawie i równoległościennym cokole, po którego bokach znajduje się delfin gryzący półksiężyc: herb prowincji Terra d’Otranto. Ciekawostką jest to, że pierwotnie nadano mu kolor czarny, tak aby przypominał marmurowy obelisk, ale pierwszy deszcz zatarł wszystkie ślady koloru.

12. Santa Maria della Provvidenza – Kościół ten jest jedną z najprostszych budowli sakralnych w mieście. Jego fasada, utworzona z trzech nałożonych na siebie rzędów, przedstawia proste elementy dekoracyjne. Wnętrze, z nawą z prostokątną halą z trzema kaplicami po każdej stronie, ma sklepiony dach ze sklepieniem ozdobionym jasną sztukaterią. Szczególnie interesujące jest XIX-wieczna emaliowana polichromowana ceglana podłoga. Bardzo ładnie jest wokół kościoła.

13. Na koniec tego dnia poszliśmy jeszcze do Chiesa del Gesu – Kościół Jezusa albo Bożej Dobrej Rady to stary kościół, który od stuleci jest siedzibą Towarzystwa Jezusowego. Cały budynek inspirowany jest kościołem Ges the w Rzymie , uważanym za Matkę kościołów zakonu jezuitów. Dość skromny z zewnątrz – wnętrzem zaskakuje i zachwyca. To piękne zakończenie zwiedzania, które będziemy kontynuować następnego dnia, ale teraz czas na pyszna kolację w oczywiście romantycznej scenerii – bo to miasto tak ma.

Zaczynamy kolejny dzień. Dzisiaj będzie spokojniej. Zobaczymy kilka pięknych budowli, zamek, pałac…i wrócimy do tych miejsc które najbardziej nas zachwyciły.

Chciałabym jeszcze wspomnieć o naszej miejscówce. Była naprawdę doskonale położona. Do dyspozycji mieliśmy wszystkie sprzęty kuchenne, kawę, herbatę, nawet oliwę. Mogliśmy oczywiście sami przygotowywać wszelkie posiłki, ale kto by to robił w kuchennej stolicy świata. Noc w Apartamencie Don Giuliano Centro kosztowała nas 45 E. Apartament był bardzo blisko Porta San Biagio, i w dowolnej chwili mogliśmy ze starówki przejść się do części nowej z licznymi sklepami. Położenie naprawdę wygodne. W takim razie zobaczmy tę piękną bramę

Porta San Biagio – to jedna z trzech bram dojazdowych do starożytnego centrum Lecce , poświęcona biskupowi San Biagio z miasta Sebaste w Armenii w IV wieku , urodzonym w Lecce. Drzwi, charakteryzujące się parami gładkich kolumn trzonowych spoczywających na wysokich podstawach, zwieńczone są herbem Ferdynanda IV z Bourbon. Nią wchodziliśmy i wychodziliśmy najczęściej, zachwycając się tym jak bardzo po jej przejściu zmienia się świat – Za i Przed to dwa różne wymiary.

15. Jeśli w pobliżu nas jest Zamek, to my na pewno go nie ominiemy. Czas na Castello di Lecce, czyli Zamek Karola V. Został zbudowany po raz pierwszy w średniowieczu, a przez Karola V wzmocniony. Zamek pełnił nie tylko funkcje obronne, w XVIII wieku jedna z jego sal była wykorzystywana jako teatr. Przejdźmy się. Wokół jest uroczo.

16. I znowu idziemy pięknymi uliczkami .  Cel – Basilica di Santa Croce, czyli Kościół św Krzyża – ajjj mieliśmy pecha, akurat w czasie naszego pobytu to co najpiękniejsze było zasłonięte z powodu renowacji. Dokładnie tydzień po naszym wyjeździe z Lecce, w pełnej okazałości zachwycało przechodniów. Kościół ma bogato zdobioną fasadę, z sześcioma gładkimi kolumnami podtrzymującymi belkowanie, ze zwierzętami , groteskowymi postaciami i warzywami oraz ma duże okno z rozetą – i to właśnie ona jest główną bohaterką. Wnętrze jest na planie krzyża łacińskiego. Kościół ma siedemnaście ołtarzy: główny ma ozdobiony portal z herbem rodziny Adorni, których groby znajdowały się w bazylice. Wnętrze zachwyca. Zresztą jak na styl barokowy przystało – wszystko jest niezwykle bogate i ozdobne.

Wnętrze jest naprawdę fascynujące.


17. I jeszcze tylko wstąpimy do Palazzo del Governo – Convento dei Celestini – Pałac i bazylika Santa Croce stanowią jeden kompleks. Klasztor został założony już w 1352 roku przez hrabiego Lecce i księcia Aten , Gualtieri VI Brienne . Kompleks ten, powierzony od początku Celestynom, znajdował się na terenie zajmowanym dziś przez zamek. W 1549 r., Zgodnie z wolą Karola V, aby rozbudować mury i zbudować nową fortecę, klasztor został rozebrany, a Celestynowie osiedlili się w obecnym miejscu. Można tutaj nieco się zatracić z czasem, bo jest co podziwiać.

Po obejrzeniu tych wszystkich miejsc, jeszcze chodziliśmy uliczkami starego miasta. Atmosfera tutaj w Lecce, jest naprawdę wyjątkowa, powiedziałabym, ze wręcz podniosła. Z każdej strony otaczają nas piękne budowle, turyści nie spieszą się, a dochodząca z różnych miejsc muzyka dodaje tylko wykwintności tym wszystkim obrazom przed naszymi oczami.

Miasto jest przepiękne !!!

 

komentarzy 19

Skomentuj Candy Pandas Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.