Ameryka,  Karaiby

ST. KITTS – TAM GDZIE SIĘ STYKA MORZE Z OCEANEM

Mówili, że brzydka, mówili że brudna, mówili że niczego ładnego na tej wyspie nie ma. Chyba nie o St Kitts mówili. Albo nie wiedzieli co mówią. Jest urocza, ma najpiękniejszą zabudowę, eleganckie domy, śliczne plaże i wesołą stolicę.

Przybijamy do portu Zante Marina. Przepiękna Marina. Najładniejsze jak dotychczas wyjście do miasta. Kolorowe domki, eleganckie sklepy. Najpierw robimy tak zwanego KLASYKA, czyli zdjęcie ekipy, by po chwili poszaleć na deptaku pełnym kolorowych witryn, wesołych kafejek, sklepów bezcłowych.

Ta wyspa okazała się najtańszą. Za objazd plaż zapłaciliśmy po 15 $ od osoby i mieliśmy komfort przebywania na nich tak długo jak długo chcieliśmy.  Najpierw na nasza prośbę, kierowca zawiózł nas do Katedry: Immaculate Conception Catholic Co-Cathedral. Jest to kościół katolicki, który miał dość burzliwą historię uzależnioną od tego kto władał wyspą. Obecnie odbudowany, jest codziennie czynny. Możemy podziwiać piękną, mozaikową kamienną fasadę, ozdobioną palmami przypominającymi wachlarze.

Następnie pojechaliśmy do pięknego punktu widokowego Timothy Hill Overlook. Nie mogliśmy się napatrzyć na połączenie oceanu atlantyckiego z morzem karaibski. Tutaj, na 360 stopni, widać Ocean Atlantycki, Morze Karaibskie, zatoki Friar i Fregaty, Nevis i sam pagórkowaty półwysep.

I wreszcie pierwsza plaża Frigate Bay.  Bardzo ucieszyliśmy się bo plaża okazała się ładną a i cywilizowaną, z pełnym zapleczem, nawet z wifi. Wifi to było coś czego nam bardzo brakowało, każda więc okazja była okraszana wielką radością. Czas upływał nam na kąpielach i opalaniu się. Plaża może nie jest bardzo szeroka, ale z mięciutkim piaseczkiem.

Kolejna plaża – Cockleshell Bay – okazała się bardzo popularną. Zauważyłam, że większość osób była zabierana od razu właśnie na nią. Zgodnie uznaliśmy więc, że my kolejność odwrócimy. Przy plaży są bary z rumem, drinkami. Jedna z bardziej popularnych plaż w St. Kitts, która znajduje się na południowym krańcu wyspy, naprzeciwko Nevis, co oznacza, że ​​oferuje wspaniałe widoki na siostrzaną wyspę.

Chociaż plaże nie były spektakularne – spędziliśmy w tych miejscach bardzo miło czas. To bardzo czysta, elegancka, przyjemna wyspa

Na koniec poprosiliśmy kierowcę by nas zostawił w miasteczku. Przeszliśmy się uliczkami, deptakiem…z ciekawością przyglądając się mieszkańcom.

I jeszcze z pokładu zerkamy na kolorowe miasteczko i uliczki, którymi przed momentem przechadzaliśmy się


Ciekawostki:

  • Motto kraju – “Interes kraju przed własnym”.
  • Głowa państwa – królowa Elżbieta II.
  • Narodowe zwierzę to koczkodan kotawiec sawannowy.
  • Dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi osoby prowadzącej samochód wynosi 0,8 promila.

 

komentarzy 12

Skomentuj Łukasz Jarych Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *