14 NASZYCH MIEJSC – GRAN CANARIA – WYSPA DOOKOŁA

Tutaj nie sposób się nudzić, zresztą na żadnej Wyspie Kanaryjskiej nigdy się nie nudziliśmy. „Kanary” to nie tylko plaże – to śliczne miasteczka, wulkany, kręte, malownicze trasy, to przyroda i najsmaczniejsze ziemniaczki, najsłodsze pomidory i pomarańcze, to winnice….Gran Canaria wszystko to ma, a może i jeszcze więcej. Sposób na te wyspę to auto i wiatr we włosach.

Objechaliśmy ja całą, caluśką dookoła i może jeszcze bardziej. Z tych naszych wyjazdów wybrałam 14 miejsc, które na pewno zapamiętam i do których można wracać i wracać…jeśli nie w dosłownym znaczeniu to przynajmniej wspomnieniami.

1. Las Palmas de Gran Canaria, –  to również stolica pozostałych wysp tzw. wschodnich, czyli Lanzarote i Fuerteventury. Najbardziej interesujące są tutaj zwłaszcza najstarsze dzielnice – czyli La Vequeta, gdzie  w bardzo ładnej tradycyjnej kanaryjskiej posiadłości znajduje się muzeum Krzysztofa Kolumba (wstęp bezpłatny).

Pobliski kościół Santo Domingo, i plac o tej samej nazwie, rozpoczynają nasz szlak po dzielnicy Vequeta. 

Przez prawie czterysta lat, Las Palmas de Gran Canaria stanowiło jedynie enklawę wokół otoczonych murami najstarszych dzielnic, które w połowie ubiegłego wieku zaczęły się rozrastać na północ. Początki miasta sięgają roku 1478, gdy wojska, którymi dowodził hiszpański komendant Juan Rejon.

Zobaczymy stare kamieniczki przy Plaza de Santa Ana, wejdziemy na wieżę Katedry Santa Ana, by podziwiać widoki na miasto, sfotografujemy najstarszą kapliczkę w całym mieście (i na całej wyspie).

Wokół tego placu znajdują się obiekty takie jak Casas Consistoriales, Palacio del Obispo.…W dzielnicy tej znajduje się również coś dla miłośników bardzo dawnej historii i archeologii – Museo Canario – prezentujące kulturę i osiągnięcia ludu Guanczów zamieszkujących niegdyś te tereny. W dzielnicy Triana natomiast mamy okazję zachwycić się potężnym bardzo reprezentacyjnym i eleganckim modernistycznym budynkiem – Gabinete Literario przy Plaza de San Francisco.


2. Piękna plaża Amadores

I kilka innych równie ładnych zatoczkowych.


3.   Puerto de Mogan – urocza, klimatyczna miejscowość nadmorska. Jest bardzo zadbana zarówno pod względem ładu architektonicznego, jak i pod względem wierności tutejszej tradycji. Można tutaj skosztować świeżych owoców morza. Wpadliśmy do knajpki, zwanej terrazas – nie tylko zjedliśmy pyszne krewetki i ryby, ale mogliśmy się w basenie tego lokalu wykapać.


4. Wydmy Maspalomas – niestety pełne nudystów….i gdyby średnia wieku była niższa o 20 lat, nie byłoby to tak traumatyczne. Tak jest zwłaszcza od zachodniej strony. Ta wschodnia jest o wiele ładniejsza – dużo piachu, świetne fale, super knajpki. Bawiliśmy się jak dzieci, rzucając się piachem, chlapiąc wodą. Tak, tutaj wydmy były takie jak w moich wyobrażeniach. Szaleństwo pokonał jednak głód i w Casa Juan – nasyciliśmy się pizzą, carbonarą i sałatką, która dała mi radę.


5. Dolina Mogan – Począwszy od Puerto de Mogan, droga zakręca w głąb wyspy i po ok 8 km dojeżdżamy do Doliny Mogan, która posiada wspaniały subtropikalny klimat, żyzne ziemie uprawne i korzystne dla upraw temperatury – przez cały rok. My podziwiamy formacje skalne i zatrzymujemy się na kawę w przydrożnej knajpie z pufami, gdzieś pomiędzy El Pie de la Cuesta i Las Casas do Venguera.  


6. Puerto de la Aldea – Przejazd przez San Nicolas do punktu widokowego w Puerto de la Aldea. W tej części wyspy chmury już zaczynają tworzyć gęsty dywan zasłaniający słońce, ale na szczęście nie widoki. Mijamy dzikie i niedostępne plaże Veneguera, El Perchel i Gui-Gui, i wiele innych, do którch dostać się można tylko szutrowymi serpentynami, lub pieszo, a w niektórych przypadkach wyłącznie od strony morza.

Wyjeżdżając z Aldea, w kierunku północnym , w stronę Agaete, można podziwiać punkt Mirador de Balcon,  zaskakujące piękno skał nadmorskich zwanych Anden Verde o wysokości 600 m, oraz górę Montana de Tirma.  Wieje silny i porywisty wiatr i aby nacieszyć się widokami musimy walczyć z drzwiami samochodu. Zwyciężamy.


7. Jedziemy do Puerto de Las Nievas, w którym odnaleźć można ( jak się ktoś dobrze postara) słynną skałę, zwaną Boży Palec ( Dedo de Dios)  – niestety skała złamała się jakiś czas temu i jeśli spotykacie ją nadal w przewodnikach – to to  już historia. Mieliśmy trudność w zidentyfikowaniu tego co zostało jako Boży Palec.

Sam Port stanowił jedną z głównych bram wyspy, gdyż w tym rejonie morze nie jest łatwo dostępne. Pospacerowaliśmy po miasteczku, nasyciliśmy się pysznościami i Trafiliśmy do miejscowości Galdar


8. W Galdar zwiedziliśmy ciekawe domostwa i piwnice pierwotnych ludzi zamieszkujących Wyspy Kanaryjskie – Guanczów. Miejsce to nazywa się Cueva Pintada. 

Galdar to dawna siedziba władców wyspy zwanych Guanartemes.  W tym uroczym miasteczku znajdują się liczne pozostałości archeologiczne uświadamiające nam bardzo intensywna działalnośc na tych ziemiach ludów prekolombijskich. I Właśnie Jaskinia Malowideł jest najbardziej znanym zabytkiem tego typu.

Samo miasteczko posiada bardzo ładną zabudowę.


9. Cenobio de Valeron. Dla osób wybierających się tam podajemy ważną informację – znajduje się na terenie gminy Santa Maria de Guia. Jest to barwny, prehistoryczny spichlerz, w którym mieszkańcy przechowywali swoje płody rolne.


10. Arucas – piękne miasto o zabytkowym obliczu. To tutaj, w tej okolicy wydobywa się kamień błękitny, z którego tworzy się piękne budowle. Samo miasto ma bardzo bogatą tradycje kamieniarską. A najlepszym przykładem kunsztu jest Kościół Parafialny Św Jana Chrzciciela. Jest to świątynia w stylu katalońskiego neogotyku, z pięknie zdobionymi wysokimi  na 30 metrów wieżami.

Nie tylko Katedra zdobi miasto. Ileż tu uroczych uliczek i zakamarków…


11. Firgas – to malownicza miejscowość znana przede wszystkim ze swych wód mineralno – leczniczych., których źródło znajduje się w Kanionie Las Madres.

Starówka tego miasta jest warta spaceru szczególnie ze względu na Kościół Św. Rocha – zbudowany na ruinach pierwotnej Kaplicy Św Jana Ortegi z 1502 r.

Nas Firgas zachwyciło najbardziej 30 metrowym wodospadem. Promenada Gran Canaria i Promenada Kanaryjska. Są to drogi zamknięte dla ruchu ulicznego, umiejscowione na łagodnym stoku, który wykorzystano do budowy pięknej 30-metrowej kaskady z błękitnego kamienia, przy której stoi pomnik w postaci okazałej fontanny, reprezentujący tradycyjne bogactwo tego obszaru w zasoby wodne. Po bokach Promenady umieszczono 22 herby przedstawiające wszystkie regiony Gran Canarii, oraz herb wyspy. Ponadto, na Promenadzie Wysp Kanaryjskich znajdziemy wmurowane w posadzkę sylwetki 7 Wysp Kanaryjskich, wraz z herbami oraz kawałkiem charakterystycznego dla danej wyspy krajobrazu.


12. Aguimes – Miejscowość ta będąca dawniej siedzibą władz kościelnych wyspy posiada utworzone w Pałacu Biskupów Museo de Historia. Dowiedziałam się w nim bardzo ciekawych rzeczy związanych z wędrówkami Kanaryjczyków, o przyczynach ich emigracji i kierunkach. Na uwagę zasługuje też dziedziniec.

A oto już kolejne miejsce. Największe wrażenie robi tu starówka z białą zabudową na tle zielonej roślinności. W wąskich uliczkach można natknąć się na rzeźby ustawione wprost na ziemi. Warto zajrzeć do jednej z ładniejszych świątyń na wyspie – Iglesia de San Sebastian z licznymi dziełami Lujana Pereza.

Nie mogło się obejść bez pysznej kawy i innych smakowitości…a na deser pobiegaliśmy po miasteczku w poszukiwaniu rozrzuconych niczym we Wrocławiu rzeźb.


13. Guayadeque – kanion o pięknym krajobrazie i imponujących wysokościach – dochodzących do 1500 metrów. Oceniając na podstawie tutejszych pozostałości prehistorycznych i mieszkalnych jaskiniach, specjaliści snują hipotezę, ze był to bardzo ważny ośrodek dla aborygenów. Za wyjątkowa atrakcję uważa się wykuty w skale kościół. Ludzie nadal się w nim modlą i naprawdę nadal tam mieszkają, hodując zwierzęta. Nie robią tego dla turystów- mają tu swój dobytek, który przed wścipskim okiem turysty chronią

A widoki zachwycają z każdej strony. Uwielbiamy takie klimaty

Naszą uwagę zwróciła wykuta w skale restauracja, i gdy ujrzałam hiszpańskie długodojrzewające szynki zwisające z sufitu – nie mogłam się powstrzymać. Zamówiliśmy zestaw szynek, serów i wina. Pycha.


14. Pico del Nieves. Ten najwyższy szczyt znajduje  się w samym środku wyspy, na wysokości 1949. metrów. Z tego punktu widoczny jest obszerny teren wyspy, wpisany na listę Rezerwatów Biosfery UNESCO, z licznymi głębokimi wąwozami o ostrych zboczach, pokrytych roślinnością i dominującymi nekami o enigmatycznych formach. Samo dotarcie do niego autem jest nie lada przygodą widokową. Punktów zapierających dech w piersiach i skłaniających do kontemplacji tego otaczającego piękna jest niezliczona ilość.

Na wyspa jest nie bez powodu nazywana kontynentem w miniaturze. jest niezwykle różnorodna. Jest ciekawa. Barwna i autentyczna. Klimat na Kanarkach aż woła- zamieszkaj tutaj!!!

 


BARI – PRAWDZIWA ITALIA
Marzec 6, 2019

Komentarze:

Dodaj komentarz