GOA- RAJ DLA KAŻDEGO

Tak właśnie miało być…po intensywnym zwiedzaniu i wielokrotnym przemieszczaniu się z miejsca w miejsce, powinniśmy byli dotrzeć na rajskie plaże Goa. I tak się właśnie stało. Muszę przyznać, że wcale nie są przereklamowane.

Goa to przede wszystkim plaże…Po wielu wielu dniach podróży wylądowaliśmy w tym cudownym Stanie Indii. Od razu widać było różnice w cenach…ale  w nastroju…Carpe Diem było wszechobecne.

Palolem zachwyciło nas swoja dzikością. Nie mam pojęcia jak to miejsce zachowuje swój unikatowy klimat i charakter, bo przecież jest najczęściej odwiedzanym przez turystów przybywających na Goa. Od pierwszych chwil poczuć można ten luz, spokój, atmosferę duchowych wakacji.

Hotel GOA PALOLEM – z basenem, a bliskość pięknej plaży o kształcie półksiężyca  –  to była ta wisienka na torcie po wspaniałej podróży. Totalny luz, chillout, klimat całkowitego wyciszenia. Nie ważne, że w koło kramy, sklepy, knajpy – tu rządzi Ayurweda.

Nasze dni wyglądały podobnie – plaża, basen, dobre jedzenie, masaże, codzienny wyjazd tuk tukiem na inne sąsiednie plaże… Jeździliśmy na nie z ciekawości poznawczej, ale i dla urozmaicenia pobytu, jednak za każdym razem wracaliśmy z poczuciem wyjątkowości Palolem. W sąsiedztwie żadna plaża nam tej naszej księżycowej nie pobiła, ani nas nie zachwyciła. Jeśli jeszcze kiedyś lecielibyśmy na Goa, to tylko na nią.

Sąsiednie plaże już tak ładne nie są, niemniej warto się ruszyć i poznać okolicę, a zwłaszcza ludzi mieszkających tutaj.

No i jak to przy morzu…nie może zabraknąć takich specjałów

a przy takich zachodach słońca smakują jeszcze lepiej

Po kilku dniach duchowej rozpusty żegnamy się z Palolem i jedziemy bardziej na północ Goa, aby poznać nowe miejsce.

Tu powinnam wstawić tylko trzykropek, bo był to czas kompletnego relaksu w otoczeniu luksusu. Ten hotel był wisienką na torcie. Doskonały jest pod każdym względem i usytuowany na białej, długiej, szerokie plaży. Na plaży jadaliśmy obiady i kolacje składające się głównie z owoców morza, ale wybór innych dań był naprawdę niesamowity. Hotel Caravela jest doskonały. Posiada przepiękny basen, cudowny ogród, bardzo ładne pokoje. Jedzenia jak na Indie przystało i hotel tej klasy – wyjątkowe.

Plaża była piękna….szeroka i bielutka. Niebywale długa – można było tak iść i iść bez końca

Na plaży było wiele restauracji, w których serwowano fantastyczne jedzenie. Niczego nam tu nie brakowało. Cisza, spokój, mało ludzi. Raj na ziemi.

no jak tu nie uwielbiać Indii i tego jedzenia?

Niezapomniany pobyt, pod każdym względem doskonały. Wyprawę uważamy za cudowną!!! Każde miasto inne, każde miejsce wyjątkowe. Tylko ludzie wszędzie tak samo przyjaźni i jedzenie tak samo pyszne.


MUMBAJ – NASZE LEKKIE ZASKOCZENIE
Sierpień 31, 2018

INDIE – PODSUMOWANIE
Wrzesień 7, 2018

Komentarze:

Dodaj komentarz